czwartek, 10 listopada 2011

Dom snów

Dom snów ( ang. "Dream House") Jima Sheridana obejrzałam głównie po to, aby zobaczyć duet Daniel Craig-Rachel Weisz, którzy ostatnimi czasy są parą nie tylko na kinowym ekranie.
W pierwszych minutach filmu, Craig nadal grał Bonda, a Weisz nie mogła wdrożyć się w konwencję thrillera. Sama fabuła długo się rozwijała i już myślałam, że cały film będzie mdły i sztuczny, tak jak początkowe pompatyczne dialogi.
W domu, w którym niedawno zamieszkał Will Atenton z żoną i córkami, wydarzyła się straszliwa zbrodnia. Co gorsza, morderca nadal pozostaje na wolności. Will zaczyna bać się o swoją rodzinę i powoli zagłębia się w historię tajemniczej zbrodni.
Dom snów na początku trochę straszył i nie wiadomo było czego się spodziewać. Później okazało się, że scenarzysta to sobie wszystko dokładnie przemyślał i w końcu widać było sens. Przestajemy się bać, ale "Dom snów" jako dobrze zrobiony thriller do końca trzyma w napięciu.
Przywołał mi na myśl takie filmy jak Wyspa tajemnic z DiCaprio czy Sekretne okno z Deppem.
Można zobaczyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...