Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura hiszpańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura hiszpańska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 września 2012

"Africanus. Syn konsula" Santiago Posteguillo

Santiago Posteguillo w swojej książce Africanus. Syn konsula zabiera nas w niesamowitą podróż do starożytności. Wśród ferworu walk Rzymu z Kartaginą jesteśmy świadkami kształtowania się dwóch wybitnych osobistości tamtych czasów: Hannibala, przywódcy Kartagińczyków oraz Publiusza Korneliusza Scypiona Afrykańskiego, syna konsula Rzymu.

Autor pozwala przyjrzeć się z bliska bitwom na Ticinusem oraz Jeziorem Trazymeńskim oraz opisuje jak przebiegało oblężenie miasta Sagunt przez wojska Hannibala. Wszystkie te wydarzenia ukazane są z perspektywy obu wybitnych strategów: Publiusza Scypiona, dorastającego chłopca, który w bitwie staje się mężczyzną oraz Hannibala, który w bitwie stracił ojca i teraz pragnie zemścić się na Rzymie.

Autor bardzo rzetelnie podszedł do opowiedzianej historii. W książce znajdziemy mapy, słowniczek, drzewo genealogiczne Scypionów oraz kilka innych ciekawych dodatków, które zdecydowanie ułatwiają lekturę, ponieważ mnogość postaci oraz łacińskich terminów może wprowadzić czytelnika w błąd. Posteguillo z reporterską wręcz dokładnością oddał rzymskie realia: uliczki, karczmy, forum, obrady Senatu, zacisze patrycjuszowskich willi- wszystko, to pozwala czytelnikowi przenieść się w czasie i poczuć atmosferę miasta, które niegdyś było potęgą świata. 

Podobało mi się, że oprócz opisu życia wybitnych tamtych czasów Posteguillo zdecydował się wpleść w tę historię losy Tytusa Makcjusza, legionisty, który wcześniej pracował w teatrze, a później został kupcem. Kiedy jego plany nie powiodły zbankrutował i tylko wojsko mogło wybawić go z tej sytuacji. Co ciekawe, Tytus także jest postacią historyczną, bardziej znany jest jako Plaut, komediopisarz, którego sztuki w końcu pozwoliły mu na wybicie się z biedy. W Africanusie postać Tytusa świetnie kontrastuje z wybitnymi mężami stanu, których wielkie słowa i czyny zawsze wychwalają Rzym pod niebiosa. Tytus natomiast poznaje  Wieczne Miasto od najgorszej strony i jedyne czego pragnie to napełnić żołądek i mieć święty spokój.

Hannibal był zawsze dla mnie tym, który na słoniach przekroczył Alpy. Dzięki powieści Posteguillo dowiedziałam się wiele o tym człowieku, który swą dalekowzrocznością wyprzedzał wielu sobie współczesnych. Podczas lektury kilka razy zorientowałam się, że ja też dałam się nabrać przez kolejną wspaniałą strategię Hannibala.

Africanus. Syn konsula to powieść o wielu płaszczyznach, o odwadze i męstwie, polityce i wojnie. Nie tylko dla miłośników historii.


Moja ocena: 6/10

Tytuł oryginalny: Africanus. El hijo de consul
Autor: Santiago Posteguillo
Ilość stron: 427
Wydawnictwo: Esprit, 2011


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Esprit!


poniedziałek, 23 lipca 2012

"Kompozytor burz" Andrés Pascual

Gdybyś usłyszał pradawną melodię duszy, potrafiłbyś ją rozpoznać? Czy wiedziałbyś, że  tak „brzmiało” stworzenie wszechświata? Podobno tylko wybrańcy mogli usłyszeć te legendarne dźwięki, a jeden śmiałek mógł je zapisać i przekazać innym.

Tym wybrańcem jest Matthieu, utalentowany młody skrzypek, przygarnięty i wychowany w mieszczańskiej rodzinie przez znanego pisarza. Chłopak od dziecka przejawia wielki talent muzyczny, więc zaczyna naukę gry na skrzypcach. Wkrótce przerasta swego mistrza i pragnie czegoś więcej. Dla Matthieu nie liczy się nic oprócz muzyki i w głębi duszy jest przekonany, ze ta „iskra boża” pozwoli mu zaistnieć na dworze Ludwika XIV, przynosząc sławę i bogactwo. Jego przyrodni brat Jean-Claude też jest muzykiem, jednak bardziej pokornym i z mniejszymi ambicjami. Dla Jean-Claude’a liczy się warsztat i technika. Tym większe jest zdziwienie pełnego pasji Mattieu, kiedy dowiaduje się, że to jego brat zostaje wciągnięty w zabójczą intrygę związaną ze znalezieniem pradawnej melodii.
Śmierć brata to dla głównego bohatera rozpacz i żal, ale także początek niezwykłej przygody. Matthieu wyrusza z piratami na kraniec świata, aby odnaleźć kapłankę o niezwykłym głosie, przy jej pomocy zapisać partyturę i dzięki temu, ocalić życie swoje i swoich bliskich.

Kompozytor burz to bardzo sprawnie napisana powieść przygodowa, która wciąga czytelnika od pierwszej strony. Pascual pokazuje nam dwa światy: królewskiego dworu, okraszonego złotem i klejnotami, wykwintnymi potrawami i dziełami sztuki oraz tajemniczego Madagaskaru, dzikiego, niezbadanego lądu pełnego cudacznych zwierząt i kolorowej roślinności. Autor kontrastuje Wersal z „księżycową wyspą” i obnaża jego sztuczność, nie tylko w wystroju, ale także w zachowaniu dworzan i służby. Przykładem może być przesycona próżnością sopranistka Virginie.

Na Madagaskarze natomiast tubylcy żyją w zgodzie z rytmem przyrody, a ich jedynym bogactwem jest fauna i flora. Oraz niezwykły śpiew kapłanki Luny, który swoją mocą może przenosić góry i zjednywać plemiona. To właśnie Luna staje się ucieleśnieniem pełnej pasji natury Matthieu, dla którego muzyka to wolność.

W przypadku Kompozytora burz nie sprawdza się powiedzenie, aby nie oceniać książki po okładce. Nie tylko okładka mnie oczarowała, ale piękna opowieść Pascual’a stworzona z piasku i burzy. Czekam na kolejne publikacje tego autora. Gorąco polecam.

Moja ocena: 8/10

Tytuł: Kompozytor burz
Tytuł oryginalny: El compositor de tormentas
Autor: Andrés Pascual
Ilość stron: 386
Wydawnictwo: Otwarte, Kraków 2011

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...