Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Łacina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Łacina. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 stycznia 2012

"Nie czas płonąć jaśminom, gdy kradną róże"


Niestety nie spodobała mi się ta książka. Sięgnęłam po nią z wielkim zainteresowaniem, bo była to moja nagroda z wygrywajki zorganizowanej przez Prowincjonalną nauczycielkę, a twórczość Anny Łaciny nie była mi znana, ale już po pierwszych stronach myślałam, że nie dotrwam do końca.
Kradzione róże opowiadają o losach dwóch sióstr, które całkiem odmiennie spędzają wakacje. Jaśmina wyjeżdża na wyprawę do Grecji z paczką znajomych, a Róża jak co roku udaje się na pielgrzymkę do Częstochowy. Róża poznaje tajemniczego chłopaka, z którym postanawia wybrać się w morderczą, jak się później okaże, trasę po całej Polsce. Żadna z nich nie spodziewa się, że te wakacje odmienią ich życie.
Historia Róży bardziej mi przypadła do gustu, gdyż była tam jakaś tajemnica, napięcie i oczekiwanie, co z tego wyniknie. Jednak przemyślenia i rozterki jej starszej siostry Jaśminy, bardzo mnie irytowały. Książka na pewno może być przestrogą dla rodziców i nastolatków, że nie każdemu można ufać, że najważniejsza jest rodzina, małżeństwo itd., ale jako powieść dla szerszej publiczności kompletnie się nie sprawdza. Jeżeli nie jesteś nastolatkiem albo rodzicem, tylko gdzieś pomiędzy Kradzione róże nie są dla ciebie. Łacina za moralizatorsko podeszła do sprawy, wciskając gdzie nie gdzie lekcje religii.Dobrnęłam do końca, ale uważam, że nic by się nie stało, gdybym przerwała czytanie już na samym początku.

Na koniec dwa intrygujące opisy z książki:
"Miał minę jak pies, który samodzielnie wytropił zająca..."
"Pociąg wlókł się, jakby ciągnęły go ślimaki..."

Moja ocena: 3/10

Tytuł: Kradzione róże
Autor: Anna Łacina
Ilość stron: 345
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia, Warszawa 2010

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...