Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Esprit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Esprit. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 lipca 2014

"Zbaw nas ode złego" Ralph Sarchie, Lisa Collier Cool

Przyznam się od razu: nie boję się wampirów, wilkołaków i zombie. Z prostej przyczyny: trudno bać się czegoś, co nie istnieje. Może inaczej: trudno bać się czegoś, czego nikt tak naprawdę nie widział, czegoś, co zostało wymyślone ku uciesze gawiedzi. Co innego duchy. Zbłąkane ogniki, które nie zdążyły załatwić wszystkich spraw na ziemi albo szukają zadośćuczynienia. Wierzę także, że istnieje jeszcze potężniejsza siła, siła prawdziwego zła, która swoją mocą może wpłynąć na ludzi i całkowicie nimi zawładnąć.

Ralph Sarchie w swojej książce Zbaw nas ode złego potwierdza, że naszym światem rządzi "zło pierwotne". Nie wszyscy mają z nim do czynienia, ale ta siła jest wśród nas i jest jednym z powodów, dlaczego ludzie potrafią być dla siebie tak okrutni. Autor twierdzi, że to, z czym się zetknął, jako policjant na Bronxie, jest niczym w porównaniu ze spotkaniem z prawdziwymi Złem. Wielokrotnie uczestniczył w egzorcyzmach, gdzie demony zawładnęły niejednym domem i zamieniły życie jego mieszkańców w istne piekło. W książce znajdziemy bardzo szczegółowe opisy opętań, nawiedzonych domów oraz relacje ich mieszkańców. Podczas lektury włosy na głowie dosłownie staja dęba, a ciało pokrywa gęsia skórka. Zbaw nas ode złego to taki klasyczny horror w książkowym wydaniu. Z tą różnicą, że relacjonowane przez Sarchiego wydarzenia naprawdę miały miejsce.

Sarchie równoważy mroczną stronę tej historii opowieściami o swojej pracy na posterunku policji. Wspomina swoje początki na służbie, opowiada o swojej rodzinie i przyjaciołach. Dla mnie były to momenty oddechu między jednym egzorcyzmem a drugim. Potrzebowałam takiego "oddechu", ponieważ, przyznam szczerze, tematyka tej książki okazała się dla mnie za... straszna.

Sarchie chciał coś ludziom uświadomić, może nawet nawrócić. I myślę, że w większości przypadków efekt zostanie osiągnięty. Książkę polecam tym, którzy lubią się bać, ale potrafią podejść do takich historii z dystansem. W innych przypadkach można się tylko nabawić nocnych koszmarów.

Tytuł: Zbaw nas ode złego
Tytuł oryginalny: Deliver Us from Evil
Autor: Ralph Sarchie, Lisa Collier Cool
Ilość stron: 448
Wydawnictwo: Esprit, 2014
Moja ocena: 5/10

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu Esprit!




niedziela, 27 kwietnia 2014

"Plan Daniela" Rick Warren, Daniel G. Amen, Mark Hyman

Kto nie chciałby być w dobrej formie, zdrowo się odżywiać i cieszyć szczupłą sylwetką? Wielu z nas na samą myśl o ćwiczeniach robi się słabo, wszelkie próby podjęcia jakiejkolwiek aktywności fizycznej kończą się słomianym zapałem, a tabliczka czekolady na osłodę codziennych trudów to standard. Jeżeli tak właśnie jest z wami, to powinniście zapoznać się z Planem Daniela.  

Plan Daniela to zbiór porad, przepisów oraz zestawów ćwiczeń przeznaczonych na 40 dni, podczas których możemy w pełni wrócić do formy fizycznej i psychicznej. Bo w Planie Daniela nie chodzi tylko o szczupłe ciało, ale i zdrowy umysł. Do tego potrzebne nam będzie pięć podstawowych komponentów: wiara, koncentracja, odżywianie, ćwiczenia oraz przyjaciele.  

Mocną stroną tego poradnika są konkretne wskazówki: jak rozpocząć dietę, co kupić, co jeść, czego unikać i co najważniejsze: jak wytrwać w nowych postanowieniach. Możemy zapoznać się z prawdziwymi historiami osób, które podjęły się wyzwania i zapragnęły zmienić swoje życie. Początki nie były łatwe, ale z pomocą modlitwy i bliskich osób udało im się zrealizować Plan Daniela do końca. A na efekty nie trzeba było długo czekać.

Wadą tej książki może być jej objętość. Wszystkie porady skróciłabym o połowę, aby od razu przejść do planu żywieniowego oraz zestawu ćwiczeń. Każdy potrzebuje odpowiedniej motywacji, ale dla mnie ważne są konkrety, aby od razu przejść do działania. Podczas układania mojej diety na pewno wezmę pod uwagę ciekawe pomysły na ćwiczenia oraz wypróbuję przepisy na zdrowe potrawy. Plan Daniela polecam wszystkim, którzy potrzebują inspiracji do zmiany swojego życia na lepsze.

Moja ocena: 5/10

Tytuł: Plan Daniela
Tytuł oryginalny: The Daniel Plan. 40 Days to a Healthier Life
Autor: Rick Warren, Daniel G. Amen, Mark Hyman
Ilość stron: 456
Wydawnictwo: Esprit, 2014


czwartek, 10 października 2013

"Mroczna wieża" C.S. Lewis

Na okładce najnowszego zbioru opowiadań C.S. Lewisa widzimy dwie dziewczynki w siostrzanym uścisku. Zamiast spoglądać radośnie na czytelnika, wydają się być pogrążone we śnie. Intrygujące, a wręcz niepokojące jest to, że obie dziewczynki są do siebie podobne jak dwie krople wody. Bliźniaczki? A może sobowtóry? 

Okładka świetnie ilustruje tytułowe opowiadanie Lewisa Mroczna wieża, w którym mężczyzna przenosi się do innego czasu. Tam spotyka swojego sobowtóra, a także sobowtóra swojej narzeczonej. Czym jest Inny Czas? Światem, który rozgrywa się gdzieś równolegle z naszym? Czy może krainą poza czasem i przestrzenią? Na te i wiele innych pytań próbują odpowiedzieć bohaterowie opowiadania Lewisa.

Wszystkie opowieści zawarte w zbiorze Mroczna wieża to próby dyskursu autora z takimi pojęciami jak czas, rzeczywistość, kosmos, perspektywa. Jednak nie spodziewajmy się tutaj nużących filozoficznych wywodów. Opowiadania traktują o tych sprawach z dystansem i humorem.

W Krainie imitacji narrator przenosi się na chwilę do ciała młodej kobiety i przez moment może spojrzeć na świat jej oczami. To spojrzenie nie jest pozbawione kobiecych kompleksów czy wyolbrzymionego (dosłownie i w przenośni) obrazu własnej osoby. Anioły opiekuńcze opowiadają co nieco o męskim poglądzie na kobiety, szczególnie na te nie do końca już atrakcyjne. O urodzie, która przemija traktuje także Po dziesięciu latach, które zrzuca z piedestału mit o nieprzemijającej urodzie Heleny Trojańskiej. Jak się okazuje, ją także dosięgnął upływ czasu. Kto by pomyślał?

Większość opowiadań z Mrocznej wieży nie zostało przez Lewisa ukończonych. Pomimo tego, jego przyjaciel Walter Hooper postanowił zebrać porozrzucane kartki i stworzyć z tego jedną, acz niekompletną całość. Czytelnik może odczuwać niedosyt kiedy niektóre z opowiadań urywają się w najważniejszym momencie. Ale tutaj możemy dać upust swojej wyobraźni i zastanowić się jak chciał je zakończyć Lewis. Tego się już niestety nigdy nie dowiemy.

Mrocznej wieży da się zauważyć błyskotliwy umysł autora oraz jego niesamowitą, wybiegającą w przyszłość wyobraźnię. Lektura tych opowiadań to intrygująca podróż po bezkresie jego geniuszu.

Moja ocena: 6/10

Tytuł: Mroczna wieża
Tytuł oryginalny: The Dark Tower
Autor: C.S. Lewis
Ilość stron: 272
Wydawnictwo: Esprit, 2013




Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Esprit!

czwartek, 20 czerwca 2013

"Św. Hildegarda z Bingen. Zdrowie dla twojego dziecka"

Św. Hildegarda z Bingen żyła na przełomie XI i XII wieku we Frankonii. Od dziecka miała wizje, które utwierdzały ją w przekonaniu, że musi poświęcić swoje życie Bogu. Jako przeorysza klasztoru udowodniła, że jest kobietą wykształconą, obdarowana wieloma talentami. Pisała księgi oraz komponowała i śpiewała pieśni. Jednak najbardziej znana jest ze swoich metod leczniczych. Książka Zdrowie dla twojego dziecka to kompendium wiedzy o praktykach świętej, które niejednokrotnie sprawdziła i wypróbowała.

Według Św. Hildegardy podstawą jest życie zgodnie z filozofią czterech żywiołów. Ziemia, Woda, Ogień i Powietrze są integralną częścią naszej egzystencji, ale musimy nauczyć się korzystać z ich dobroczynnej siły. Życie w zgodzie z Żywiołami pozwala osiągnąć tak potrzebną w obecnych czasach harmonię i duchową równowagę. Jeśli dodamy do tego także odpowiednie odżywianie możemy długo cieszyć się dobrym zdrowiem. Medycyna Mistrzyni z Bingen jest  medycyną wykorzystującą to, co dobre w Naturze. Zioła, przyprawy, olejki, a także lecznicze kamienie, takie jak jaspis, rubin czy szmaragd.

Pregenzer i Schmidle przystosowały przepisy i metody leczenia do współczesnego czytelnika, dla którego jedną z najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych jest przede wszystkim stres, wynikający z wszechobecnego pośpiechu. Autorki podzieliły poradnik na kilka najważniejszych dolegliwości, do których dopasowały przepisy na medykamenty oraz dania i potrawy. Wszystko zostało podane w dobrze zorganizowanej, przystępnej formie. Aby znaleźć konkretne zioła czy przyprawy wystarczy zerknąć do indeksu na końcu książki. Książka skupia się głównie na metodach leczenia najmłodszych, ale rodzice znajdą w niej lekarstwo i na swoje dolegliwości. 


Zdrowie dla twojego dziecka to książka dla wszystkich rodziców, którzy szukają sposobów na to, jak w naturalny sposób pomóc swoim pociechom oraz dla dorosłych, których przytłacza codzienny stres. Ja, jako jedna z tych wiecznie zestresowanych, koniecznie muszę wypróbować kilka przepisów, szczególnie ten na Ciasteczka relaksujące. Jeżeli metody Św. Hildegardy są praktykowane i doceniane już od kilku stuleci, to Ciasteczka na pewno będą nie tylko pyszne, ale i zdrowe.

Moja ocena: 6/10

Tytuł: Św. Hildegarda z Bingen. Zdrowie dla twojego dziecka
Tytuł oryginalny: Hildegard von Bingen- Einfach fur Kinder
Autor: B. Pregenzer, B. Schmidle 
Ilość stron: 280
Wydawnictwo: Esprit, 2013


                                       Za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu Esprit!



piątek, 10 maja 2013

"Koniec człowieczeństwa" C. S. Lewis

C. S. Lewis zawsze kojarzył mi się z serią Opowieści z Narni, jako twórca jednego z moich ulubionych bohaterów, czyli lwa Aslana. Jednak jego rozprawa Koniec człowieczeństwa nie ma nic wspólnego z powieścią dla młodzieży. Autor zabiera nas w filozoficzną podróż wgłąb ludzkiej moralności.

Pierwszy z trzech esejów, które składają się na Koniec człowieczeństwa, opowiada o Wielkoduszności, głównym uczuciu, które pozwala każdemu człowiekowi wypośrodkować pomiędzy emocjami a intelektem. Lewis w tej części krytykuje Ludzi bez torsów, którzy ze względu na współczesne czasy zostali tej cechy pozbawieni. Dwie kolejne rozprawy, Droga oraz Koniec człowieczeństwa traktują o uniwersalnym kodzie moralnym, nazwanym przez Lewisa Tao. Autor przedstawia podstawowe instynkty, które kierują człowiekiem oraz analizuje jego związek z Naturą.

Książka Lewisa jest lekturą wymagającą. Czytelnikowi niedoświadczonemu w filozoficznych zagadnieniach czasem może być ciężko odgadnąć intencje autora żonglującego nazwiskami wielkich filozofów czy hasłami niektórych prądów myślowych  Jednak autor wyszedł naprzeciw niedoświadczonemu w tym temacie laikowi i okrasił swój wywód licznymi przykładami i cytatami. Lewis stworzył coś w rodzaju kompilacji idei na temat zagadnienia "co znaczy być człowiekiem". Udowodnił, że każda religia, kultura i grupa ludzi kieruje się tymi samymi wartościami. Jedno z przykazań chrześcijańskich "nie zabijaj" jest tak samo aktualne dla współczesnych katolików, jak i dla starożytnych Egipcjan.

Pomimo, że Koniec człowieczeństwa powstał w latach czterdziestych XX wieku, dzięki swojej aktualności trafi także do współczesnych czytelników. W tym ponadczasowym traktacie, każdy niezależnie od profesji i wyznania znajdzie coś dla siebie. Każdy człowiek jest inny, ale to co nas łączy to podstawowy kodeks wartości.  Tylko od nas zależy koniec człowieczeństwa.


Moja ocena: 7/10

Tytuł: Koniec człowieczeństwa
Tytuł oryginalny: The Abolition of Man
Autor: Clive Staples Lewis
Ilość stron: 123
Wydawnictwo: Esprit, 2013



Za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu Esprit!



sobota, 6 kwietnia 2013

"Szaleństwo modlitwy" Matt Woodley

Modlitwa jest czynnością bardzo osobistą. Każdy ma swój własny sposób komunikacji z Bogiem. Jedni rozmawiają z nim tak, jak zostali nauczeni tego w domu i na lekcjach religii- przez wyuczone na pamięć formułki. Inni starają się do modlitwy wprowadzić coś od siebie, czyli emocje, pragnienia, potrzeby. Jednak czy jest jedna forma modlitwy, która najbardziej Bogu odpowiada? I co najważniejsze: czy wybrany przez nas sposób sprawi, że Bóg na wysłucha?

Matt Woodley w książce Szaleństwo modlitwy stara się przybliżyć nam wszystkie możliwe sposoby komunikacji z Bogiem: lamentację, kłótnię, modlitwę zbiorową czy indywidualną, kontemplacyjną, a nawet niebezpieczną. Za tymi oraz wieloma innymi formami stoją historie z życia autora, który jest także pastorem i opowiada o życiu swojej wspólnoty, która jak każda inna, pełna jest ludzi wątpiących i zagubionych. W niektórych przypadkach to właśnie modlitwa pomogła odnaleźć właściwą drogę. Woodley przywołuje także wydarzenia biblijne, aby znaleźć poparcie swoich hipotez. Wiele opowieści zapada w pamięć, tak jak ta o konflikcie dwóch sióstr Marty i Marii, czy o Abrahamie, który z Bogiem się po prostu kłócił. Te i wiele innych przykładów możemy śmiało skonfrontować ze swoim życiem. Czy w naszych relacjach z Bogiem bliższa nam jest postawa zaradnej, energicznej Marty czy spokojnej Marii, która potrafi wszystko rzucić, aby wysłuchać Słowa Bożego, a tym samym wsłuchać się w siebie? Czy tak jak Abraham potrafimy prosić Boga, ale także wymagać i przeciwstawiać się jego woli?

Paradoksalnie książka Woodley’a nie traktuje tylko o samej modlitwie. W Szaleństwie autor, zawarł prostą życiową mądrość. Proponuje unikać pogoni za pieniądzem, zatrzymać się w codziennej bieganinie oraz pomagać innym. Wszystkie te rady stanowią istotę jasnego przesłania. To, co nas otacza jest Jego dziełem. On decyduje o tym, co jest dla nas dobre chociaż nam może się wydawać, że nasze prośby nie zostały wysłuchane. W tym szaleństwie jest metoda. Żadna modlitwa nie pozostaje bez odpowiedzi. 

Moja ocena: 6/10

Tytuł: Szaleństwo modlitwy
Tytuł oryginalny: The Folly of Prayer
Autor: Matt Woodley
Ilość stron: 268
Wydawnictwo: Esprit, 2013




Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Esprit!


niedziela, 30 września 2012

"Africanus. Syn konsula" Santiago Posteguillo

Santiago Posteguillo w swojej książce Africanus. Syn konsula zabiera nas w niesamowitą podróż do starożytności. Wśród ferworu walk Rzymu z Kartaginą jesteśmy świadkami kształtowania się dwóch wybitnych osobistości tamtych czasów: Hannibala, przywódcy Kartagińczyków oraz Publiusza Korneliusza Scypiona Afrykańskiego, syna konsula Rzymu.

Autor pozwala przyjrzeć się z bliska bitwom na Ticinusem oraz Jeziorem Trazymeńskim oraz opisuje jak przebiegało oblężenie miasta Sagunt przez wojska Hannibala. Wszystkie te wydarzenia ukazane są z perspektywy obu wybitnych strategów: Publiusza Scypiona, dorastającego chłopca, który w bitwie staje się mężczyzną oraz Hannibala, który w bitwie stracił ojca i teraz pragnie zemścić się na Rzymie.

Autor bardzo rzetelnie podszedł do opowiedzianej historii. W książce znajdziemy mapy, słowniczek, drzewo genealogiczne Scypionów oraz kilka innych ciekawych dodatków, które zdecydowanie ułatwiają lekturę, ponieważ mnogość postaci oraz łacińskich terminów może wprowadzić czytelnika w błąd. Posteguillo z reporterską wręcz dokładnością oddał rzymskie realia: uliczki, karczmy, forum, obrady Senatu, zacisze patrycjuszowskich willi- wszystko, to pozwala czytelnikowi przenieść się w czasie i poczuć atmosferę miasta, które niegdyś było potęgą świata. 

Podobało mi się, że oprócz opisu życia wybitnych tamtych czasów Posteguillo zdecydował się wpleść w tę historię losy Tytusa Makcjusza, legionisty, który wcześniej pracował w teatrze, a później został kupcem. Kiedy jego plany nie powiodły zbankrutował i tylko wojsko mogło wybawić go z tej sytuacji. Co ciekawe, Tytus także jest postacią historyczną, bardziej znany jest jako Plaut, komediopisarz, którego sztuki w końcu pozwoliły mu na wybicie się z biedy. W Africanusie postać Tytusa świetnie kontrastuje z wybitnymi mężami stanu, których wielkie słowa i czyny zawsze wychwalają Rzym pod niebiosa. Tytus natomiast poznaje  Wieczne Miasto od najgorszej strony i jedyne czego pragnie to napełnić żołądek i mieć święty spokój.

Hannibal był zawsze dla mnie tym, który na słoniach przekroczył Alpy. Dzięki powieści Posteguillo dowiedziałam się wiele o tym człowieku, który swą dalekowzrocznością wyprzedzał wielu sobie współczesnych. Podczas lektury kilka razy zorientowałam się, że ja też dałam się nabrać przez kolejną wspaniałą strategię Hannibala.

Africanus. Syn konsula to powieść o wielu płaszczyznach, o odwadze i męstwie, polityce i wojnie. Nie tylko dla miłośników historii.


Moja ocena: 6/10

Tytuł oryginalny: Africanus. El hijo de consul
Autor: Santiago Posteguillo
Ilość stron: 427
Wydawnictwo: Esprit, 2011


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Esprit!


niedziela, 29 lipca 2012

"Skrzydła nad Delft" Aubrey Flegg

Czytając książkę Flegg’a nie mogłam powstrzymać się, aby nie porównywać jej do Dziewczyny z perłą Tracy Chevalier. Czytając opis Skrzydeł zaintrygowało mnie, że autor też wybrał Delft jako miejsce akcji, a głównym tematem jest proces powstawania kobiecego portretu.

Jednak historia Louise Eeden różni się od opowieści o służącej Griet, którą zafascynował się sam Johannes Vermeer. Louise jest córką właściciela fabryki porcelany, 16-letnią dziewczyną z wyższych sfer, pełną pasji i ciekawą świata. W pracowni Mistrza Haitnika, który ma namalować jej portret poznaje nieco starszego od siebie pomocnika malarza. Różni ich status społeczny i wyznanie, ale połączy niesamowita więź. Dla Louise będzie to prawdziwy sprawdzian z tolerancji. Czy Pieter wygra z zazdrosnym Reynierem, synem „porcelanowego” potentata, który zrobi wszystko, aby poślubić Louise i połączyć obie fabryki?

Skrzydła nad Delft czyta się bardzo przyjemnie ze względu na „malarski” styl autora. Delft ze swoimi murami obronnymi, małymi kanałami, starymi kamienicami i kościołami ożywa w wyobraźni czytelnika, który za każdym pociągnięciem pędzla bardziej zatapia się w świat ciekawskiej Louise. Dziewczyna jest silną i niezależną bohaterką, która do końca zostaje wierna swoim przekonaniom, ale dla rodziny gotowa jest poświecić osobiste szczęście.

Żałuję, że Skrzydła nad Delft nie były trochę dłuższe. Flegg mógł bardziej rozwinąć pewne wątki, a niektóre postaci nakreślić z szerszej perspektywy. Mamy tu wielu ciekawych bohaterów drugiego planu: sąsiad Louise, malarz Fabritius, niania Annie czy sam Mistrz Haitnik. Myślę, że ich historie jeszcze bardziej ubarwiłyby fabułę.

Dla wszystkich, którzy są ciekawi dalszych losów portretu Lousie, zachęcam do przeczytania drugiej części trylogii, pt. The Rainbow Bridge, która miejmy nadzieję już niedługo będzie miała swoje polskie wydanie.

Skrzydła nad Delft to pięknie wydana, wartościowa lektura z zaskakującym zakończeniem. Polecam!

Moja ocena: 6/10

Tytuł: Skrzydła nad Delft
Tytuł oryginalny: Wings over Delft
Autor: Aubrey Flegg
Ilość stron: 251
Wydawnictwo: Esprit, Kraków 2012


A na zakończenie osławiony Szczygieł Carela Fabritiusa, który także odegrał niemałą rolę w tej historii:



Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Esprit!



Przypominam o konkursie z "Kinomanem". Zapisy do 16.08.


wtorek, 26 czerwca 2012

"Tysiąc darów. O sztuce codziennego szczęścia" Ann Voskamp

„Wdzięczność budzi w nas szacunek, pozwala doznawać codziennych objawień, tych ulotnych momentów zachwytu, które na zawsze zmieniają nasze postrzeganie życia i świata”
Sarah Ban Breathnach

Czy jesteśmy wdzięczni za to, co posiadamy? Czy potrafimy dziękować za pozytywne wydarzenia, nie pomijając w dziękczynieniu przykrych i bolesnych doświadczeń? Kiedy życie rzuca nam kłody pod nogi, nie pamiętamy o pewnym magicznym słowie: „dziękuję”.

Ann Voskamp w swojej książce Tysiąc darów. O sztuce codziennego szczęścia porusza temat wdzięczności i na podstawie własnych przeżyć, prowadzi czytelnika przez trudną drogę eucharisteo, czyli dziękczynienia. Voskamp, doświadczona przez życie żona farmera, matka szóstki dzieci, za namową znajomej stworzyła swoistą „kronikę wdzięczności”. Spisała tam tysiąc rzeczy, które traktuje jako życiowe dary. W swojej książce opisuje duchową transformację, którą przeszła podczas tworzenia tej listy. Według Voskamp już samo nazywanie rzeczy, które składają się na mozaikę codziennego szczęścia jest elementem dziękczynienia. Kiedy potrafimy dziękować  za to, co nas otacza, jesteśmy po prostu bardziej szczęśliwi.

Tysiąc darów przypomina trochę połączenie dzieł Jonathana Edwardsa, czołowego przedstawiciela purytanizmu w literaturze amerykańskiej z ideami transcendentalisty, R. W. Emersona. Voskamp jako osoba bardzo wierząca po prostu pisze o Bogu, spisuje swoje przemyślenia na temat wiary i życia, wielokrotnie podpierając się cytatami z Pisma Świętego. Dodatkowo twierdzi, że natura ma swoje źródło w boskości i my, jako element Jego dzieła powinniśmy całkowicie zawierzyć Stwórcy. 

Zaintrygowały mnie osobiste przeżycia autorki i kolejne podpunkty na jej liście, zapisywane spontanicznie, pod wpływem jakiegoś wydarzenia czy obserwacji. Czułam, że razem dostrzegamy te wszystkie dary i uczymy się za nie dziękować. Książka ma w sobie wiele pozytywnej energii, którą za pomocą rad autorki można po prostu wdrożyć w codzienne życie. Voskamp zainspirowała mnie, aby zacząć spisywać dary i moja lista z dnia na dzień się powiększa. A co będzie na Twojej liście?

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Esprit.


Moja ocena: 6/10

Tytuł: Tysiąc darów. O sztuce codziennego szczęścia
Tytuł oryginalny: One Thousand Gifts
Autor: Ann Voskamp
Ilość stron: 328
Wydawnictwo: Esprit, Kraków 2012


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...