Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesse Bullington. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesse Bullington. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 października 2012

„Smutna historia braci Grossbart” Jesse Bullington


Jesse Bullington podjął się niemałego wyzwania. W swojej najnowszej książce autor postanowił oddać realia średniowiecznej Europy pełnej czarów, heretyków, niesamowitych bestii oraz ludzkich wyrzutków. Wszystko to wplótł w opowieść o braciach Grossbart, Manfredzie i Heglu, postaciach, które pół wieku temu pojawiły się na stronicach pewnego niemieckiego manuskryptu. Muszę przyznać, że starania pisarza nie poszły na marne.

Bracia Grossbart trudnią się okradaniem grobów, tak jak ich ojciec i dziad przed nimi. Decydują się na wyprawę do „Giptu”, gdzie grobowce są tak okazałe, że bliźniacy na pewno dorobią się fortuny. Według braci to, co robią nie jest ani nikczemne, ani haniebne. Wręcz przeciwnie. Uważają, że są wybrańcami Najświętszej Panienki i wszystko robią po to, by chwalić jej imię. Ich pokrętne poczucie honoru oraz sprawiedliwości niejednego czytelnika wprawi w zakłopotanie, a ich przygody pełne obrzydliwych i strasznych sytuacji mogą tych wrażliwszych zrazić do dalszej lektury. Jednak myślę, że warto podjąć wyzwanie rzucone przez autora i dać się porwać w wir ich niespotykanych przygód.

Smutna historia braci Grossbart przywołała mi na myśl powieść szkatułkową. Każda osoba, którą Manfred i Hegel spotykają na swojej drodze dzieli się z nimi swoją historią. Czy jest to czarownica, ksiądz lub kapitan, ich opowieści są wyjaśnieniem obecnej sytuacji bohaterów i usprawiedliwieniem ich czynów. Nie wspominając już o tym, że każda z opowieści jest jeszcze bardziej niesamowita od drugiej. Bullington także w sferze językowej ujął średniowiecznego ducha. Duże brawa należą się tłumaczce Małgorzacie Strzelec, która potrafiła w odpowiednie słowa ubrać filozoficzne wywody braci oraz oddać ich ponure poczucie humoru.

Do czasu kiedy bracia poznali kapitana Barousse, powieść czytało mi się przyjemnie, jak mroczną średniowieczna baśń, gdzie czarownice i demony zaburzają spokój mieszkańców małych wiosek, a grupa Przydrożnych Papieży napada na wędrowców. Później historia przybrała wyraz awanturniczej powieści przygodowej, co może nie koniecznie jest jej wadą, ale niestety nie współgra z resztą powieści.

Smutna historia braci Grossbart to książka, którą mogę bez wahania polecić tym czytelnikom, którzy nie boją się tego typu historii. Pod względem tematyki i języka była to dla mnie swego rodzaju nowość. Jednak pochłonęłam ją jednym tchem, bawiąc się przy tym wyśmienicie.

Moja ocena: 7/10

Tytuł: Smutna historia braci Grossbart
Tytuł oryginalny: Sad Tale of the Brothers Grossbart
Autor: Jesse Bullington
Ilość stron: 384
Wydawnictwo: Mag, Warszawa 2012



Za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu MAG!




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...