poniedziałek, 29 października 2012

"Sula" Toni Morrison


Prozie tworzonej przez przedstawicieli mniejszości etnicznych w Stanach Zjednoczonych towarzyszy pewien rodzaj melancholii. W swoich dziełach pisarze zwykle z nostalgią odnoszą się do swoich prawdziwych korzeni, rozprawiają się z niesprawiedliwością ”białych” czy opisują skomplikowane relacje między „swoimi”. Tak jest u Leslie M. Silko, Maxine Hong Kingston czy Toni Morrison. Każda z tych pisarek pochodzi z innego zaplecza kulturowego, ale wszystkie połączyło jedno: trudne życie w Ameryce. Ta specyficzna melancholia odczuwalna jest także w powieści Sula Toni Morrison.

Historia opowiada o przyjaźni dwóch czarnoskórych dziewczynek, Nel Wright i Suli Peace. Obie wychowują się w małym miasteczku Medallion w stanie Ohio, gdzie razem przechodzą przez trudny okres dojrzewania, aby w końcu wybrać odmienne drogi życiowe. Nel zostaje żoną i matką, a Sula wyjeżdża na studia, aby po 10 latach nieobecności wrócić do rodzinnego miasteczka. Jednak jej powrót na zawsze odmieni życie mieszkańców, a przyjaźń dwóch kobiet zostanie wystawiona na najcięższą próbę.

Morrison zawsze kojarzyła mi się z Beloved i tak zwanymi „atrocities of slavery”, gdzie autorka opisywała okrutny los niewolników. Sula to także studium cierpienia ciała i duszy, ale w innym wymiarze. Morrison prawie nie wspomina tu o niewolnictwie, ale skupia się na ukazaniu wewnętrznych rozterek kobiet, których życie także nie szczędziło. Nie mogę ocenić ich wyborów, ale  szanuję obie bohaterki za to, że postępowały zgodnie z własnym sumieniem. Nel jako ta bardziej rozważna wybrała domowe ognisko, Sula jako wolny duch wybrała życie na własnych zasadach, nie do końca zgodne z opinią innych.

Ze wszystkich bohaterek powieści, które dotąd czytałam, żadna nie przemówiła do mnie tak jak Sula. Jej nieposkromiony duch, jej ciekawość, ale też idealizm i naiwność przebijają przez karty powieści, jakbyśmy mieli do czynienia z prawdziwą osobą. Kobietą z krwi i kości. Tu także tkwi siła powieści Morrison. Wierzymy w każde jej słowo i dajemy zarazić się melancholią. Z niecierpliwością czekam, kiedy sięgnę po kolejną książkę zdobywczyni Nobla w dziedzinie literatury.

Moja ocena: 7/10

Tytuł: Sula
Autor: Toni Morrison
Ilość stron: 174
Wydawnictwo: Plume, 1982





niedziela, 28 października 2012

„Smutna historia braci Grossbart” Jesse Bullington


Jesse Bullington podjął się niemałego wyzwania. W swojej najnowszej książce autor postanowił oddać realia średniowiecznej Europy pełnej czarów, heretyków, niesamowitych bestii oraz ludzkich wyrzutków. Wszystko to wplótł w opowieść o braciach Grossbart, Manfredzie i Heglu, postaciach, które pół wieku temu pojawiły się na stronicach pewnego niemieckiego manuskryptu. Muszę przyznać, że starania pisarza nie poszły na marne.

Bracia Grossbart trudnią się okradaniem grobów, tak jak ich ojciec i dziad przed nimi. Decydują się na wyprawę do „Giptu”, gdzie grobowce są tak okazałe, że bliźniacy na pewno dorobią się fortuny. Według braci to, co robią nie jest ani nikczemne, ani haniebne. Wręcz przeciwnie. Uważają, że są wybrańcami Najświętszej Panienki i wszystko robią po to, by chwalić jej imię. Ich pokrętne poczucie honoru oraz sprawiedliwości niejednego czytelnika wprawi w zakłopotanie, a ich przygody pełne obrzydliwych i strasznych sytuacji mogą tych wrażliwszych zrazić do dalszej lektury. Jednak myślę, że warto podjąć wyzwanie rzucone przez autora i dać się porwać w wir ich niespotykanych przygód.

Smutna historia braci Grossbart przywołała mi na myśl powieść szkatułkową. Każda osoba, którą Manfred i Hegel spotykają na swojej drodze dzieli się z nimi swoją historią. Czy jest to czarownica, ksiądz lub kapitan, ich opowieści są wyjaśnieniem obecnej sytuacji bohaterów i usprawiedliwieniem ich czynów. Nie wspominając już o tym, że każda z opowieści jest jeszcze bardziej niesamowita od drugiej. Bullington także w sferze językowej ujął średniowiecznego ducha. Duże brawa należą się tłumaczce Małgorzacie Strzelec, która potrafiła w odpowiednie słowa ubrać filozoficzne wywody braci oraz oddać ich ponure poczucie humoru.

Do czasu kiedy bracia poznali kapitana Barousse, powieść czytało mi się przyjemnie, jak mroczną średniowieczna baśń, gdzie czarownice i demony zaburzają spokój mieszkańców małych wiosek, a grupa Przydrożnych Papieży napada na wędrowców. Później historia przybrała wyraz awanturniczej powieści przygodowej, co może nie koniecznie jest jej wadą, ale niestety nie współgra z resztą powieści.

Smutna historia braci Grossbart to książka, którą mogę bez wahania polecić tym czytelnikom, którzy nie boją się tego typu historii. Pod względem tematyki i języka była to dla mnie swego rodzaju nowość. Jednak pochłonęłam ją jednym tchem, bawiąc się przy tym wyśmienicie.

Moja ocena: 7/10

Tytuł: Smutna historia braci Grossbart
Tytuł oryginalny: Sad Tale of the Brothers Grossbart
Autor: Jesse Bullington
Ilość stron: 384
Wydawnictwo: Mag, Warszawa 2012



Za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu MAG!




sobota, 27 października 2012

"Córka żelaznego smoka" Michael Swanwick



Córka żelaznego smoka
„W dniu, gdy dzieci spotkały się, by uknuć śmierć nadzorcy, w głowie dziewczynki-podmieńca zrodziła się decyzja, by ukraść smoka i uciec. Wtedy jednak jeszcze o tym nie wiedziała”.
 Tymi słowy Michael Swanwick wprowadza nas w niezwykłą krainę najmroczniejszej fantasy, erotycznych snów i przemysłowych czarów – równając się skoncentrowaną siłą i unikatowością wizji ze swoim nagrodzonym Nebulą arcydziełem "Stacje przypływu".
 Jane jest ludzkim podrzutkiem dojrzewającym w świecie pełnym przemocy i potworów. Maltretowana i dręczona, trudzi się obok trolli, krasnoludów, zmienników i  fejów w ciemnych, styksowych czeluściach fabryki parowych smoków. Pomaga budować gigantyczne, czarne, żelazne maszyny, za pomocą których elfi władcy świata prowadzą wojny. Mała Jane perspektywy ma ponure, a przyszłość wydaje się pozbawiona nadziei – póki zimny, choć kuszący wewnętrzny głos nie naszepcze jej o górskich jeziorach, jesiennych gwiazdach… i wolności.
 Głos prowadzi ją do smoka ze złomowiska – starego, zepsutego, utrzymywanego przy życiu przez nienawiść i ciągle niezaspokojoną żądzę krwi. Obiecuje Jane, że pomoże jej uciec, jeśli ona w zamian pomoże mu odzyskać możliwość latania. Lecz za bramami fabryki czają się niewypowiedziane cuda i okropności – prawdziwe imię jest tam bronią, a erotyczne pokusy tylko czekają, by zdeprawować młodą dziewczynę zahartowaną przez okrutne życiowe niesprawiedliwości.
 Bystry umysł, upodobanie i talent do kradzieży pomagają Jane się utrzymać podczas osobliwej i mozolnej podróży, od niewolnicy do studentki, od alchemiczki po mścicielkę – a jednocześnie narkotyki i sny przenoszą ją na krótkie wycieczki w skradzioną rzeczywistość. Przez cały ten czas, w cieniach czyha smok – wypełnia jej głowę brutalnymi wizjami, wciąga w siatkę nieodgadnionych spisków i niewidzialnych sił. Na koniec, owładnięty przez niego podrzutek stawi czoło siłom, które od zawsze rządzą jej światem.

Smoki Babel
„Ostatnio nie czytam zbyt wiele fantasy, ale wróciłbym do niej w jedną babelową minutę, gdyby tylko pojawiało się więcej takich książek, jak ta: eleganckich, erudycyjnych, przewrotnie zabawnych, pełnych wyrachowania, współczucia, dynamiki, zdolnych przebić się przez wyświechtane konwencje i sentymentalizm, stanowiących cios przywracający gatunkowi jego pierwotną moc”.
                                                                                                                                                                                                                     - Locus
 „Swanwick gładko łączy zaawansowaną technologię z magią, przedstawiając nam szeroki wachlarz wspaniałych konceptów, fascynujących dygresji i pełnych wigoru bohaterów. Język jego prozy bez wysiłku przeskakuje pomiędzy elfim wyrafinowaniem a złodziejskim slangiem, tworząc oszałamiający literacki gulasz. To nowoczesna fantasy u szczytu formy, która powinna bardzo spodobać się fanom 'Chłopaków Anansiego' Neila Gaimana oraz China’y Miéville’a.
                                                                                                                                                                                                    - Publishers Weekly
Tytuł:  Córka żelaznego smoka
Seria: Uczta Wyobraźni
Autor:  Michael Swanwick
ISBN:  978-83-7480-270-3
Tłumaczenie:  Wojciech Próchniewicz
Oprawa:  twarda
Format:  135x205
Liczba stron:  720
Rok wydania:  26 października 2012
Cena detaliczna:  55,00 zł

Patronaty medialne: Fantasta, Katedra, Kawerna, Poltergeist, Qfant, BESTiARIUSZ, Gavran, WP



poniedziałek, 8 października 2012

Top 10- najlepsze okładki książek

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.



Stare porzekadło głosi, że nie ocenia się książki po okładce. Nic bardziej mylnego! Zwykle to wygląd okładki skłania nas do zwrócenia uwagi na daną powieść, a później jest decydującym aspektem jeśli chodzi o jej zakup. 


Poniżej 10 moich ulubionych okładek:





















Jak widać okładki są bardzo różnorodne, ale może właśnie w tym tkwi urok tej dziesiątki. 
Jednak czy według Was jest jakiś patent na ten mój wybór? Czy są jakieś motywy, wzory, które się powielają? Czekam na pomoc :)



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...