Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prywatne rozważania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prywatne rozważania. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 kwietnia 2014

Zmiany

Uwaga, uwaga!

Nowy adres bloga: www.niebieskiemorze.blogspot.com

Ze względu na pewną opieszałość recenzencką, spowodowaną Świetami, wiosną, kredytem i innymi problemami małymi i dużymi postanawiam powrócić jak boomerang z nowymi recenzjami, nowym wystrojem i z nowościami w ogóle. I mam nadzieję, że to będzie coś więcej, niż tylko słomiany zapał.

Stay tuned! :)

piątek, 14 marca 2014

przyTARGaj książki 2014

Wiosna na dobre zawitała do Poznania! W ciagu ostatnich kilku miesięcy myślałam, że miasto zapadło w zimowy sen. Ale piękna marcowa pogoda inspiruje do wyjścia z domu i rzucenia sie w wir kulturalnych wydarzeń. Takim centrum w Poznaniu jest bezsprzecznie CK Zamek. W zeszłą sobotę byłam na Targach Lokalnych Projektantów, którzy chciali pokazać Poznaniakom swe najnowsze dzieła. Od 5 marca trwa na Zamku cykl Mroczna Skandynawia, gdzie fani Wikingów na pewno znajdą cos dla siebie. Ja na przykład byłam wczoraj na wykładzie pt. Mrok i tajemnica w sagach islandzkich. Brzmi nieźle, prawda?

Kolejną akcją będzie sobotnia wymiana książek przyTARGaj KSIĄŻKI.
Oddaję głos odpowiedzialnemu za to wydarzenie Projektowi Czytelnisko:

przyTARGaj KSIĄŻKI – to cykliczna akcja wymiany książek, której celem jest podzielenie się lekturami z innymi! Skierowana jest do wszystkich, którzy mają w swoim domu książki, które chcieliby wyprawić w podróż. Dajemy możliwość wymiany tych „niechcianych” na inne, których jeszcze nie były przez Was czytane, a może uda się również kogoś skusić na spróbowanie sił w zupełnie innym gatunku literackim? 

Zapraszamy do Centrum Kultury ZAMEK przy ulicy Święty Marcin, w sobotę, 15 marca 2014 od godziny 16:00 do 18:00. Spotykamy się w salach 102,103,104. 
Książki przyjmujemy już od godziny 15:30!

Jedynym warunkiem wzięcia udziału w wydarzeniu jest przyniesienie przynajmniej jednej książki na wymianę. Uczestnik rejestruje się na „liście obecności”, deklarując liczbę przyniesionych książek. Następnie zostają one podzielone pomiędzy stoły tematyczne. Każdą książkę można wziąć do ręki, obejrzeć, przeczytać jej fragment. Każdy uczestnik może wynieść tyle książek, ile przyniósł. Akcja potrwa dwie godziny.

Kto się wybiera, ręka do góry!

sobota, 1 marca 2014

Moje przygody z czytnikiem e-booków

www.freakingnews.com
Czy mieliście kiedyś do czynienia z czytnikiem e-booków? Do pewnego czasu taki czytnik był dla mnie zbędną fanaberią, wymysłem dla uzależnionych od nowinek technologicznych gadżeciarzy. Jednak pomimo wszystko postanowiłam dać mu szansę.

Czytałam o wszystkich możliwych modelach, poznawałam parametry i funkcje. Oczywiście nie dałam się wciągnąć w wir popularności czytników Kindla i postanowiłam zakupić urządzenie mało znanej firmy PocketBook. Najważniejsze było dla mnie to, żeby czytnik nie miał LED-owego ekranu, tak jak w tabletach. Ekran LED męczy oczy i mamy wrażenie jakbyśmy cały czas czytali na komputerze. W czytnikach plusem jest to, że już większość z nich jest wyposażona w ekran E-Ink imitujący czytanie z kartki papieru. Musimy mieć naturalne oświetlenie, aby korzystać z jego funkcji. Ale przecież do czytania normalnej książki też przydaje się lampka albo światło dzienne. 

Wybrałam model, złożyłam zamówienie i w końcu mogłam odebrać mój zakup. Radości nie było końca. Miałam już przygotowaną listę książek, które będę mogła sobie na niego wgrać i wystarczyło tylko zabrać się do czytania. Kocham książki papierowe, ale jak zobaczyłam, że mój czytnik bez trudu pomieścił sześć tomów Pieśni lodu i ognia, szala przechyliła się na jego korzyść. Każdy bibliofil zna tę słodycz udręki noszenia ze sobą wszędzie 600 stronicowego czytadła. Czytnik jest bardzo poręczny i zmieści się w każdej torebce. I na pewno nie waży tyle, ile ważyłyby faktycznie książki, które w sobie przechowuje.

Wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby nie to, że czytnik przestał działać już po tygodniu. Ekran się zawiesił, przyciski nie działały, na stronie z Gry o tron pojawiły się podejrzane linie. I pojawiła sie myśl "trzeba było kupić Kindla". Po pierwszej złości, rozpaczy i bezradności musiałam wziąć się w garść i przy nieopisanej pomocy E. czytnik trafił do serwisu na naprawę gwarancyjną. Znowu nadeszły kolejne dni stresu i niepwności. A jak mi już go nie odeślą? A jak nie przyjmą go do naprawy? A jak go popsują jeszcze bardziej? Okazało się, że moje obawy były przesadzone, bo juz po 4 dniach czytnik do mnie wrócił. Podobno trzeba było tylko wymienić oprogramowanie. Tylko, że teraz przy każdym włączeniu drżę czy nie będzie powtórki z rozrywki. Odpukać na razie czytnik działa i ma się dobrze. Dorzucam do niego kolejne książki, ponieważ stałam się ekspertem od wynajdywania stron, z których można ściągać darmowe e-booki. Większość z nich jest jednak po angielsku, bo czytnik e-booków a sprawa polska, to jeszcze niebo i ziemia. 


Na stronach z darmowymi e-bookami królują przede wszystkim klasyki literatury. Nie znajdziemy tam najnowszych hitów z list bestsellerów. Dla mnie to i tak jest plusem, bo jest wiele książek, których jeszcze nie czytałam, a które zaliczają się do tak zwanego literackiego must read. Na na przykład W stronę Swanna Prousta czy Czerwone i czarne Stendhala, które już tylko czekają w kolejce do czytania. A jak jeszcze znajdę sobie klasyk po angielsku to już jestem w siódmym niebie. Dla chętnych czytających także po angielsku podaję przydatne strony: 

http://www.epubbooks.com
http://www.goodreads.com/index
http://wolnelektury.pl/

Jeżeli znacie jakieś godne polecenia strony z e-bookami albo w ogóle chcielibyście podzielić się swoją opinią na temat czytników zachęcam do zostawiania komentarzy :)



poniedziałek, 10 lutego 2014

Mój dom, moja biblioteczka

Przychodzi taki moment w życiu każdego człowieka, że zaczyna poszukiwać jakiegoś miejsca na stałe. Wieczny wynajem zaczyna męczyć, a rozdarcie między domem rodzinnym far, far away a tymczasowym lokum daje się we znaki. Ten rok będzie wyjątkowy, bo w końcu zamieszkamy u siebie. A od czego zacznę urządzanie? Oczywiście od biblioteczki!

Poniżej kilka propozycji, które najbardziej mi się podobają:













Oczywiście traktuję je jako inspiracje, ponieważ przy urządzaniu biblioteczki trzeba wziąć wiele rzeczy pod uwagę. A Wam która opcja się najbardziej przypadła do gustu?

niedziela, 8 grudnia 2013

Rookie Book Fair- relacja i trochę marudzenia



Wczoraj w Słodowni w Starym Browarze rozpoczęły się Targi Książki Artystycznej. Rookie Book Fair przyciągnął wiele ciekawych wydawnictw związanych z promowaniem szeroko pojętej kultury i sztuki. Jednak większość z tych wydawnictw nie jest jeszcze zbyt popularna, co pewnie też było przyczyną raczej niskiej frekwencji, przynajmniej wczorajszego dnia. Ja sama dosyć szybkim krokiem przeszłam obok wszystkich stoisk starając się znaleźć coś, co by mnie zainteresowało.

Moją największą uwagę przykuło stoisko Korporacji Ha!art, gdzie znalazłam najnowszy reportaż Ziemowita Szczerka Przyjdzie Mordor i nas zje. Zastanawiałam się także nad Opowieściami graficznymi Juliana Antoniszczaka, ale to już wyższa półka kasowa. Może następnym razem.



Po Targach odczuwałam pewien niedosyt, że to już? że to wszystko, że to tyle? W styczniu wybiorę się na kilka spotkań autorskich odbywających się po egidą Rookie Book Ideas, które mam nadzieję będą bardziej inspirującym wydarzeniem.






A teraz z całkiem innej beczki.


Pewnie dlatego, że mój blog ma ponad 60 czytelników, z każdego kolejnego cieszę się jak szalona. Ale co mam sobie pomyśleć jak obserwatorzy rezygnują z czytania mojego bloga. Tak też się stało. W ciągu tego weekendu straciłam dwóch czytelników. Zmowa jakaś? Trudno powiedzieć.

Mam nadzieję, że Ci, którzy czytają In the Deep Blue Sea zaglądają tutaj bo szczerze ciekawi ich to, co Queen Margot ma do powiedzenia i jestem im za to wdzięczna. Nie obserwują go, bo jest ładny obrazek w tle, czy ciekawe zdjęcie autorki. Mam nadzieję, że zaglądają tutaj bo interesuje ich treść, którą chcę przekazać. Skoro zaszłam już tak daleko w tym marudzeniu, to chciałam tylko uspokoić tych, którym zależy, że blog będzie istniał nadal. Chociaż, jak pewnie każdy z nas, mam czasem wątpliwości, co do sensu jego egzystencji. Jednak prowadzenie bloga i pisanie ogólnie daje mi niewypowiedzianą radość, dlatego pisać będę dalej i dzielić się z Wami swoimi przemyśleniami. Będę cieszyła się z każdego komentarza i każdego kolejnego czytelnika. Nie ważne jak skromna będzie to liczba.

A teraz chciałabym się zwrócić do osób, które In the Deep Blue Sea nieco znają oraz do osób, które są tu po raz pierwszy. Co Wam się tutaj podoba? A co byście z chęcią zmienili? Co Wam przeszkadza, a co interesuje? Dziękuję za wszystkie konstruktywne uwagi :)

sobota, 30 listopada 2013

II Rookie Book Fair w Poznaniu

Czy słyszeliście o Targach Książki Artystycznej? Ja też nie :) A co ciekawe takie Targi odbywają się w Poznaniu już po raz drugi! Słodownia w Starym Browarze oraz Galeria Miejska Arsenał zapraszają czytelników na targi, wykłady, warsztaty i spotkania z książką artystyczną.

Poniższa notka oraz obrazek pochodzi ze strony: http://booklips.pl/wydarzenia/2-targi-ksiazki-artystycznej-rookie-book-fair-w-poznaniu/




"W dniach 7-8 grudnia w Starym Browarze w Poznaniu odbędzie się 2. edycja Rookie Book Fair. Celem targów jest promocja małych i niezależnych wydawnictw, które dbają zarówno o treść jak i formę swoich książek.
Tegoroczna edycja festiwalu składać się będzie z dwóch części: targów książki Rookie Book Fair oraz serii wykładów i dyskusji Rookie Book Ideas, w całości poświęconych autorom, kolekcjonerom oraz projektantom książek.
Podczas Rookie Book Fair, które odbędą się 7 i 8 grudnia w Starym Browarze w Poznaniu, zaprezentują się najlepsze krajowe i zagraniczne wydawnictwa zajmujące się sztuką, fotografią, architekturą oraz książką artystyczną. Odwiedzający będą mogli nabyć książki tak znanych oficyn dbających o jakość swych publikacji, jak Centrala, Korporacja Ha!art, Karakter, Bęc Zmiana, a także młodych wydawnictw, w tym Mundin, czyli nowego przedsięwzięcia założonego z inicjatywy Grażyny Kulczyk oraz artysty Honzy Zamojskiego. Ideą targów jest, aby piękne i wymagające w odbiorze książki trafiły do odbiorcy umiejącego je docenić. Na targach swoje publikacje zaprezentują również galerie sztuki z Warszawy.
Druga część festiwalu, Rookie Book Ideas, odbędzie się w dniach od 14 do 16 stycznia 2014 w Galerii Miejskiej Arsenał. Prelegenci postarają się zdefiniować aktualne znaczenie książki jako medium dla twórców sztuki. W trakcie wykładów i spotkań, teoretycy oraz rzemieślnicy słowa i obrazu drukowanego, poprowadzą publiczność zawiłą i wymagającą ścieżką procesu powstawania książki artystycznej. Od ulotnych idei, przez materialność surowców drukarskich: papierów, czcionek i farb drukarskich, aż po fetyszyzującą miłość do artystycznych obiektów, jakimi książki potrafią być.
Zeszłoroczna edycja Festiwalu Rookie, która odbyła się w Galerii Miejskiej Arsenał, zgromadziła ponad pięciotysięczną publiczność oraz 25 oficyn wydawniczych. Za to wydarzenie organizatorzy imprezy otrzymali nagrodę „Projekt Roku” Stowarzyszenia Twórców Grafiki Użytkowej w kategorii „Wydarzenie”. Można spodziewać się, że tegoroczna edycja Festiwalu spotka się z równym, o ile nie jeszcze większym zainteresowaniem.
Wstęp na obie części festiwalu jest wolny. Szczegółowe informacje oraz pełną listę wystawców znajdziecie na oficjalnej stronie imprezy: http://r-o-o-k-i-e.com/"

Trochę tylko nie podoba mi się rozdzielenie imprezy na dwa weekendy oddzielone od siebie prawie miesięczną przerwą, ale może dzięki temu Rookie przyciągnie więcej chętnych. Wybieracie się? Ja planuję wybrać się na sobotnie Targi do Słodowni.

niedziela, 6 października 2013

Rozdawajka u Queen Margot!

Po urlopie wracam do Was z nowymi pomysłami, które niedługo wejdą w życie w postaci kilku recenzji, kontynuacji cyklu Animowane wtorki oraz rozdania, do którego serdecznie zapraszam! Już teraz można się zapisywać, a do wygrania jedna z dwóch książek do wyboru.

Zasady rozdania
  1. Autorką rozdania jest właścicielka bloga In the Deep Blue Sea.
  2. Na zgłoszenia czekam od 06.10.2013 do 20.10.2013 do godz. 23:59. Zwycięzcy zostaną wyłonieni drogą losowania. Lista zwycięzców zostanie ogłoszona najpóźniej do 25.10.2013. Po ogłoszeniu wyników skontaktuję się ze zwycięzcami drogą mailową w sprawie adresu do wysyłki nagrody. Jeżeli adres nie zostanie podany w ciągu 3 dni , losowanie odbędzie się ponownie.    
  3. W rozdawajce może wziąć udział każdy, kto posiada bloga oraz adres korespondencyjny w Polsce. 
  4. Nagrodą są dwie książki do wyboru: Drzwi do piekła Marii Nurowskiej oraz Sezon na cuda Magdaleny Kordel.  
  5. Aby wziąć udział w konkursie należy:
  • Być obserwatorem bloga In the Deep Blue Sea
  • Pod tym postem wyrazić chęć wzięcia udziału w losowaniu- wystarczy "zgłaszam się", zostawić adres e-mail oraz podać tytuł jednej książki, którą chcielibyście otrzymać (podane powyżej Drzwi do piekła lub Sezon na cuda)
  • Na swoim blogu umieścić poniższy baner konkursowy:


Powodzenia! :)

środa, 28 sierpnia 2013

5 filmów mojego dzieciństwa


www.filmowykot.blogspot.com


Dzięki uprzejmości Ani z bloga Filmowy Kot, postanowiłam cofnąć się do mych lat dziecięcych i odszukać w zakamarkach pamięci filmy, które w tamtym okresie były dla mnie najciekawsze, najśmieszniejsze, ale niektóre też przerażające. Ciężko mi wybrać tylko 5 filmów, ale postaram się: 


Akademia policyjna (1984)

Myślę, że większość z nas może powiedzieć, że powyższy film mniej lub bardziej odznaczył się jego dzieciństwie. Ja przygodę z serią o zwariowanych policjantach zaczęłam bardzo wcześnie. Jak legenda rodzinna niesie, kiedy mama była w ciąży, rodzice poszli do kina na Akademię Policyjną. Podobno tak ją kopałam, że musieli wyjść z sali. To kopanie tłumaczę tym, że świetnie się na tym seansie bawiłam i w jakiś sposób musiałam wyrazić swoją radość. Do tej pory został mi sentyment do tej szalonej historii o szkole dla policjantów. Zawsze najbardziej lubiłam rozkrzyczanego Zeda i Larvella, który naśladował głosy.





Moja macocha jest kosmitką (1988)

Film na kasecie VHS nadal jest w rodzinnym posiadaniu, tylko leży gdzieś ukryty w szafie. Pamiętam jak cala rodzina siadała przed telewizorem i oglądaliśmy przygody kosmitki Kim Basinger na video. Zawsze najbardziej przerażało mnie oko w torebce.




Nic nie widziałem, nic nie słyszałem (1989)

Kto wpadł na pomysł, by uczynić głuchego i ślepego świadkami morderstwa? Duet Wilder-Pryor w tamtych czasach był dla mnie najzabawniejszą ekranową parą.




Sok z żuka (1988)

Ten film zawsze mnie przerażał i jednocześnie fascynował. Oglądałam go zawsze "przez palce".Ostatnio w telewizji puścili Beetlejuice, więc mogłam po raz kolejny skonfrontować się z moimi lękami z dzieciństwa. Nie wiem czy pamiętacie scenę, kiedy główni bohaterowie idą korytarzem z podłogą w czarno-biała kratę, jedna z rolet się uchyla i ukazuje zagubione dusze. Do ostatniego seansu (który miał miejsce kilka dni temu!) na tej scenie zawsze miałam zamknięte oczy. Serio! Sok z żuka nadal jest filmem świetnym, z doskonałą rolą Michaela Keatona.

Z tym filmem wiąże się kolejna anegdota, jak to ja, czyli naczelny niejadek przez cały czas trwania filmu jadłam jedną drożdżówkę. :)




Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa (1988)

Ten miniserial BBC oglądałam w wielkim napięciu, siedząc pod samym telewizorem u mojej babci. Pamiętam jak bardzo poruszyła mnie śmierć Aslana z rąk przerażającej czarownicy. Po latach okazało się, że Aslan był tylko sterowaną kukłą, a reszta efektów specjalnych wołała o pomstę do nieba. Ale to jest właśnie piękne we wspomnieniach filmów z dzieciństwa. Nie liczą się efekty czy gra aktorska, tylko sama historia i treść jaką przekazuje. Aslan zginął, ale na szczęście powrócił do życia, a zła czarownica została pokonana. Do tej pory moim ulubionym bohaterem filmowym jest ten wyjątkowy lew i cieszę się, że w nowej wersji Opowieści wygląda bardziej realnie. Nie wspominając już o tym, że jestem taką jego fanką, że nawet mam kubek z jego podobizną :)

Do listy doliczyłabym jeszcze Niekończącą się opowieść oraz Powrót do przyszłości. Pamiętam film, który bardzo mną wstrząsnął jak byłam dzieckiem i był to rodzimy obraz Wedle wyroków twoich Jerzego Hoffmana. Do tej pory pamiętam sceny i emocje, które we mnie wzbudził.

Wygląda na to, że większość filmów mojego dzieciństwa to amerykańskie komedie końca lat '80. Czy to jakoś świadczy o mnie? Może trochę :)

Miło było odbyć tę podróż, a do zabawy zapraszam Asię z bloga http://filmoliteraturofilia.blogspot.com oraz wszystkich tych, którzy maja ochotę odbyć podróż do przeszłości.


czwartek, 22 sierpnia 2013

Liebster Blog po raz drugi!

Już po raz drugi zostałam nominowana do nagrody Liebster Blog i bardzo się z tego cieszę. Wyróżnienie otrzymałam od Modliszki i na jej pytania odpowiedziałam z przyjemnością.

Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia.  Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań, otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Pytania:
  1.  Jaka była najlepsza książką którą w życiu przeczytałeś/przeczytałaś?
  2. Która książka okazała się najgorszą lekturą w życiu?
  3. Czy czytając książkę zdarza Ci się wzruszyć do łez?
  4. Czytasz książki jednego gatunku czy nie ma to dla Ciebie większego znaczenia?
  5. Co jest dla Ciebie głównym wyznacznikiem "dobrej książki"?
  6. Masz tendencję do odkładania niedokończonej książki (z różnych powodów)?
  7. Gdzie najczęściej czytasz książki? Dom? Praca? Tramwaj?
  8. Jaki masz stosunek do ebooków? 
  9. Według jakiego schematu układasz książki w swojej prywatnej biblioteczce? :)
  10. Korzystasz z bibliotek/wymianek książkowych?
  11. Marzyłeś/Marzyłaś kiedyś o napisaniu własnej książki? Jeśli tak, to z jakiego gatunku? 

Moje odpowiedzi:
  1. Ceremony Leslie Marmon Silko, ale myślę, że jeszcze kilka takich książek przede mną.
  2. Pigafetta Felicitas Hoppe
  3. Wzruszam się bardzo łatwo, także przy książkach
  4. Staram się mieć otwarty umysł, dlatego sięgam po rózne typy książek. Jedyne gatunki, których nie czytam to kryminały.
  5. W każdej książce staram się dojrzeć pozytywne strony, ale jeżeli książka jest dobrze napisana, barwnym językiem, opowiada intrygującą historię i ma wyrazistych bohaterów, to już mam podstawy do tego, aby ocenić ją jako dobrą.
  6. Zdarza mi się odkładać rozpoczętą kiążkę na później, jednak wywołuje to u mnie wielkie wyrzuty sumienia. Mam kilka takich pozycji, na przykład Karpentarię Alexis Wright. Pomimo, że opowiada o mojej ukochanej Australii, nie mogłam przebrnąć dalej, niż 120 stron. Cały czas czeka na mnie na półce, ale z doświadczenia wiem, że jak książka nie wciągnie mnie od początku, to w przyszłości rzadko do niej wracam.
  7. Najczęściej czytam w tramwaju oraz na przerwach w pracy
  8. Ebooki na pewno są nieco wygodniejsze, niż 500 stronicowe tomisko, ale wydaje mi się, że nic nie zastąpi książki w "oryginale". Jednak gdyby ktoś chciał mi sprezentować czytnik, to może bym się przekonała. :)
  9. Do tej pory układałam książki według podziału na polsko i anglojęzyczne oraz na przeczytane i nieprzeczytane. Pomimo tego i tak w mojej biblioteczce panuje chaos. Kiedyś chciałabym spróbować innego schematu, na przykład ułożenie książek według kolorów.
  10. Do biblioteki muszę się w końcu zapisać, bo na książki wydaję fortunę pomimo, że często poluję na okazje i odwiedzam sklepy z tanimi książkami. Czasem zaglądam do MiRKa- Miejskiego Regału Książkowego oraz uczęszczam w wymianach książkowych, tych stacjonarnych i tych z blogosfery.
  11. Napisanie własnej książki jest jednym z moich największych marzeń. Cały czas myślę, o czym mogłabym napisać, ale pewnie byłaby to powieść obyczajowa z wątkami autobiograficznymi. Bo nikt nie pisze lepszych historii, niż samo życie. :) Chciałabym spróbować swoich sił także w powieści postmodernistycznej.

Moje pytania:
1. Która lektura z dzieciństwa miała na Ciebie największy wpływ?
2. W świat jakiej książki chciałbyś/-abyś się przenieść?
3. Czy zgadzasz się ze stwierdzeniem, że Polacy mało czytają?
4. Gdzie kupujesz książki (Empik, antykwariat, internet)?
5. Którą książkę ze swojej prywatnej biblioteczki uważasz za najbardziej wartościową?
6. Ekranizację jakiej książki najbardziej chciałbyś/-abyś zobaczyć?
7. Czy zdarza Ci się podczytywać książkę czytaną przez kogoś w środku publicznego transportu?
8. Jakie czasopisma/magazyny, niekoniecznie związane z książkami, lubisz czytać najbardziej?
9. Co, oprócz czytania książek lubisz robić w wolnych chwilach? Czy masz inne pasje, oprócz prowadzenia bloga oczywiście? :)
10. Podziel się ciekawym cytatem z obecnie czytanej książki.
11. Czy masz swoją ulubioną okładkę?

Do zabawy zapraszam:
http://blank-librophilia.blogspot.com
http://filmoliteraturofilia.blogspot.com
http://kulturka-maialis.blogspot.com
http://bibliomisiek.blogspot.com
http://whispering-tales.blogspot.com
http://niedopisanie.blogspot.com
http://naszksiazkowir.blogspot.com/

czwartek, 18 lipca 2013

Plan czytelniczy vol. II/ Lato...

  • Dziś wstałam rano z przekonaniem, że już jest piątek. W pracy jednak okazało się, że do piątku jeszcze daleko, nie mówiąc już o sobocie. Na szczęście perspektywa przeczytania kolejnych książek i obejrzenia kolejnych filmów była na tyle pocieszająca, że czwartek jakoś zleciał i mam nadzieje, że tak samo będzie z piątkiem. Za to weekend na pewno będzie trwał w nieskończoność... ;)

A tu kilka czwartkowych złotych myśli:









  • Z pierwszego planu czytelniczego udało mi się przeczytać cztery książki, ale doszły do niego dwie nowe. A książki o Poznaniu leżą nadal nieruszone. Chyba jednak poczułam w końcu wakacje, bo wszystko, co związane z pracą, kursami wszelakimi i ogólnie obowiązkami odkładam na bok. Teraz tylko pragnę zanurzyć się wyimaginowanym świecie, który mogę znaleźć na przykład na stronicach Gwiezdnego Pyłu Gaimana. Do tego jeszcze zajadać lody, owoce i wystawiać twarz do słońca. Na razie nie mogę niestety liczyć na jakiś urlop, więc korzystam z każdej wolnej chwili, by cieszyć się tą krótką słoneczną pogodą. Dlatego właśnie teraz zjem lody z malinami! A Wy jak korzystacie z lata w mieście? 

Plan czytelniczy numer 2 ( czyli nieco update'owany plan numer 1)

Z racji tego, że ostatnio mam nawet niezłe tempo czytania, mam nadzieję, że uda mi się przeczytać te pozycje do końca sierpnia. Plan oczywiście może ulec zmianie ze względu na nieoczekiwane zwroty akcji.
  1. Stardust. N. Gaiman
  2. Pustynna Włócznia Peter V. Brett
  3. Morfina S. Twardoch
  4. Kobiety z miasta Salta E. Drucaroff
  5. Ostatnia kobieta wyrocznia K. Miller
  6. Mansfield Park J. Austen 





sobota, 29 czerwca 2013

Liebster Blog

Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia.  Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań, otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Za nominację bardzo dziękuję prosperiuszowi z bloga Imperium Lektur. A oto moje odpowiedzi na zadane przez niego pytania:
  1. Poezja czy proza? Proza
  2. Książka którą czytałaś wielokrotnie? Zwykle nie mam czasu, aby czytać kilka razy tę samą książkę, kiedy na pólkach tyle nowości :)
  3. Kawa letnia czy gorąca?  Jak kawa, to zwykle z mlekiem więc raczej letnia :)
  4. Ulubiony książkowy autor?  J.R.R. Tolkien
  5. Miasto czy wieś? Ani miasto ani wieś. Kompromis: małe miasteczka
  6. Las czy łąka? Zdecydowanie łąka
  7. Ebook czy tradycyjna książka? 3x TAK dla książki tradycyjnej
  8. Dramat czy komedia? Zależy od nastroju, ale ostatnio częściej wolę oglądać komedie
  9. Teatr czy kino? KINO
  10. Komedia czy horror? W tym zestawieniu zdecydowanie komedia
  11. Ulubiona marka długopisu :) Yyy, trudne pytanie, ale zaryzykuję Pentel :) 
Moje nominacje:
  1.  http://literaturomania.blogspot.com
  2. http://lukkiluke.blogspot.com
  3. http://udebulduzur.blogspot.com
  4. http://dzosefinn.blogspot.com 
  5. http://czasnafilm.blogspot.com
  6. http://czytanie-mojapasja.blogspot.com
  7. http://honorataksiazkiipankot.blogspot.com
Do pełnej jedenastki na mojej liście jeszcze kilka blogów brakuje , ale zapraszam wszystkich chętnych do udziału w zabawie!

Moje pytania:
  1. Średniowiecze czy starożytność?
  2. Wampir Lestat czy Edward Cullen?
  3. Gra o tron czy Barwy szczęścia?  
  4. Woda czy ogień?
  5. Coca-cola czy Pepsi?
  6. Western czy musical?
  7. Kot czy pies?
  8. Pociąg czy samochód?
  9. Literatura polska czy zagraniczna?
  10. Mickiewicz czy Słowacki?
  11. Ulubiony film?


sobota, 15 czerwca 2013

Plan czytelniczy

Po dłuższej nieobecności wracam do blogosfery, aby dokończyć rozpoczęte wątki i zamknąć pozaczynane sprawy. Nieobecność wiązała się z przygotowaniami do egzaminu przewodnickiego, który i tak ostatecznie czeka mnie we wrześniu. Cieszę się upragnioną, chociaż nadal "okrojoną" chwilą oddechu. Postanowiłam przeczytać książki, które od dawna leżą na półce, ale także, co jakiś czas przeplatać lekturę książkami o Poznaniu. Dlatego postanowiłam stworzyć plan czytelniczy na najbliższe miesiące, którego chcę się trzymać.  Nie wiem czy też tak macie, ale ja zwykle zaczynam trzy książki na raz, potem jedną z nich odkładam na później, w tym czasie dojdą dwie nowe i tak sama się zapętlam. 
Z racji tego, że ja zawsze muszę mieć plan, od teraz postaram się wprowadzić pewien ład w moje czytanie.

Plan czytelniczy na najbliższe miesiące (czerwiec-wrzesień):
  1. Św. Hildegarda z Bingen. Zdrowie dla twojego dziecka- egzemplarz recenzecki od Wydawnictwa Esprit
  2. Peter V. Brett Malowany człowiek- w ramach wyzwania Z literą w tle (maj/czerwiec)
  3. W dawnym Poznaniu Boras, Trzeciakowski
  4. Morfina Szczepan Twardoch - prezent od Mamy na Dzień Dziecka
  5. Dobre dziecko R. Ligocka
  6. Moje rzymskie wakacje K. Harmel- w ramach wyzwania Z literą w tle (lipiec)
  7. Kobiety z miasta Salta Drucaroff- zaczęta jeszcze w okresie zimowym
  8. Stardust Gaiman- oj, czekam na te lekturę już od dłuższego czasu
  9. Architektura i budownictwo w Poznaniu Ostrowska-Kłębłowska
  10. W dziewiętnastowiecznym Poznaniu Trzeciakowscy
A Wy jak organizujecie sobie czytanie?
Czy ktoś już może czytał coś z powyższej listy? Jakie są Wasze wrażenia?

sobota, 30 marca 2013

Wielkanoc


Pomimo tego, że za oknem aura czysto Bożonarodzeniowa, mam nadzieję, że te Święta Wielkiej Nocy przyniosą wszystkim dużo ciepła, odpoczynku i radości!!!

czwartek, 28 marca 2013

"Dig me up from under what is covering..."

Przed Świętami nastrój powinien być coraz lepszy. U mnie od kilku dni jest odwrotnie. Do mojego dzisiejszego humoru idealnie pasuje utwór ponadczasowego Incubusa "Dig":


Może jutro będzie lepiej...

piątek, 8 lutego 2013

Akcja "Skaryszew"

Niech Fundacja "Pegasus" sama przemówi, ja tylko udostępnię ich słowa. 
Gorąco zachęcam do zapoznania z poniższym apelem:  


18 i 19 lutego br.  w Skaryszewie odbędzie się targ końskim życiem. Zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy w stanie uratować wszystkich koni, ale chcielibyśmy dać drugie życie przynajmniej jednemu czy dwóm koniom. Ratuj z nami konie. Przekaż darowiznę !

Fundacja Pegasus już po raz czwarty będzie w Skaryszewie na „Wstępach”. 18 i 19 lutego br.  w Skaryszewie odbędzie się największy w Europie targ koński, targ końskim życiem.

Wszystko zaczyna się już w noc poprzedzającą "Wstępy". To wtedy też dzieje się najwięcej przerażających i dramatycznych wydarzeń całej imprezy. Na targ zjeżdżają tiry, koniowozy, traktory z przyczepami, samochody do przewozu zwierząt, wozy ciągnięte przez konie.  Widoczność jest bardzo słaba, ale w ciemności słychać głośne rżenie koni, silne kopanie w ściany samochodów, pokrzykiwanie handlarzy, świsty batem, otwieranie burt i trapów.

Część transakcji odbywa się nocą - to właśnie wtedy najsłabsze, chore lub wychudzone konie są przepakowywane z samochodu do samochodu. Ich los jest już przesądzony. Jadą do rzeźni. Wraz ze świtem wyłania się straszny widok. Setki samochodów, tirów poustawianych jeden obok drugiego, setki koni uwiązanych do burt samochodów czy wozów, kopią się i gryzą. Są zdenerwowane, przerażone, choć jeszcze nie wiedzą, że jest  to ich ostatni przystanek przed rzeźnickim hakiem. Niektóre stoją całą noc poupychane w samochodach, bez wody, bez jedzenia, czekając na nabywcę.Większość tych koni urodziła się tylko po to, aby stracić życie w rzeźni, ale oprócz takich koni na „Wstępy” przywożone są  konie stare, schorowane, kalekie, bez pochodzenia i bez przyszłości. Konie, które całe życie przepracowały dla człowieka, a teraz, kiedy zbliża się jesień ich życia sprzedawane są do ubojni.  Liczą się tylko pieniądze, a życie końskie?

Zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy w stanie uratować wszystkich koni, ale chcielibyśmy dać drugie życie przynajmniej jednemu czy dwóm koniom.  Będziemy też interweniowali w każdym przypadku okrucieństwa wobec koni. Chcemy uratować przynajmniej jedno życie - od Was zależy czy nam się to uda.
Wykup jednego konia to koszt ok. 2500zł. Wykupiony koń trafia do naszego ośrodka, w którym pod okiem weterynarza  i dzięki opiece wolontariuszy Fundacji dochodzi do zdrowia i formy. Miesięczny koszt utrzymania jednego konia w ośrodku to 500zł.

Bez Waszej pomocy nie damy rady ratować skaryszewskich koni. Wystarczy jedna wpłata w wysokości 30zł, 50zł lub 100zł, aby zwiększyć ich szansę na drugie, lepsze życie. Życie bez bólu, cierpienia i głodu.

Wpłaty  można dokonać za pośrednictwem naszej strony http://www.konie-pegasus.pl/skaryszew lub bezpośrednio na konto Fundacji z dopiskiem „Skaryszew”:
Fundacja Pegasus, ul. Rosoła 36 lok. 2, 02-796 Warszawa
MULTIBANK 73 1140 2017 0000 4702 0490 3508

Razem możemy więcej!






czwartek, 3 stycznia 2013

Zamiast podsumowania...

Nie przepadam za podsumowaniami, więc krótko napiszę, że w 2012 roku udało mi się przeczytać 24 książki, z tego 3 z wyzwania czytelniczego Z półki. Nie udało mi się osiągnąć pułapu, który sobie narzuciłam czyli od 11 do 15 książek. No cóż, wstyd i hańba, dlatego też stwierdziłam, że w tym roku będę bardziej rozsądnie podejmować się jakichkolwiek wyzwań, aby nie mieć później do siebie pretensji.

W 2012 roku udało mi się nawiązać współpracę z dwoma wydawnictwami oraz zorganizować jeden konkurs.

Filmów obejrzałam zdecydowanie więcej, niż przeczytałam książek, jednak nie każdy doczekał się swojej recenzji.

Rok 2012 minął bardzo szybko. Dużo się działo, także w życiu prywatnym. Zwieńczeniem roku okazało się zapalenie oskrzeli, które dopadło mnie wraz z Wigilią. Święta i Sylwestra spędziłam nieprzytomna w łóżku przeklinając los, że akurat na mnie padło. Ale już powoli wracam do siebie i mam nadzieję, że Nowy Rok 2013 przyniesie same pozytywne zmiany. Czego sobie i Wam życzę :)


A w Nowym Roku tak będzie wyglądała moja osobista biblioteczka:



Obrazki pochodzą z weheartit.com

środa, 5 września 2012

Wiedeń

Chciałabym usprawiedliwić moją nieobecność w blogosferze. Byłam Wiedniu na kilka dni. Tak, tak, w Wiedniu- mieście Klimta, Mozarta, Straussa. Miejscu z niesamowitą historią, bajecznym klimatem oraz uśmiechniętymi ludźmi. Idylla? Zobaczcie sami:


Secesję widać na każdym kroku.


A "Pocałunek" Klimta to wizytówka Wiednia. 


Stadtpark- najbardziej urokliwy park miejski w jakim byłam do tej pory. 
Czy warto dodawać, że znajduje się w nim złoty posąg Straussa Syna?


Miasto kompozytorów- tutaj pomnik Beethovena.


Wiedeńczycy nadal pamiętają o Sisi.


Wiedeń o zmierzchu. To miasto nigdy nie zasypia.

Moja wyprawa trwała tylko kilka dni, ale Wiedeń to miasto, do którego po prostu chce się wracać. 

piątek, 30 marca 2012

Początki

Czy początki zawsze są takie trudne?
Nie mam czasu na pisanie, czytanie czy oglądanie filmów. 
Paczka na wymianę nadal nie zrobiona, a książki z wyzwania leżą odłogiem.
Cały czas rozmyślam i się martwię.
Na początku zawsze jest najtrudniej.
Trzeba tylko wziąć się w garść i przetrwać.
 I z uśmiechem witać każdy dzień.
Nieważne jak ciężki.
Potem już będzie tylko lepiej.

piątek, 3 lutego 2012

I co teraz?


I znowu nastał ten trudny okres... Każdą książkę, którą wezmę do ręki, odkładam z powrotem. Przeczytam 2 strony i odkładam z powrotem. Chyba zaczęło się od Krzesła do krępowania Harrison, za które w końcu się wzięłam po Nauczycielce muzyki. Pomyślałam, klimat podobny, no bo w końcu Chiny. Ale czytanie jej sprawia mi niemałą trudność.
A kiedy książka mnie nie zafascynuje od pierwszej strony, to zawsze staję przed dylematem: czy się pomęczyć i czytać dalej czy ją odłożyć i sięgnąć po następną. Sięgnęłam po Węzeł Leto. Trochę lepiej, ale też bez szału.
Co mnie niepokoi to fakt, że podjęłam się czytelniczego wyzwania, gdzie będę czytać własne książki. Ale kiedy patrzę na półkę czuję tylko przymus.
A książki, które chciałabym przeczytać? Krążą gdzieś po odległej galaktyce zwanej "mam pieniądze na wszystko i zakup kolejnych książek wcale nie będzie ekstrawagancją".
Czyli impas. Jak z niego wyjść?

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...