Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9/10. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 września 2013

"Prima Aprilis" Josip Novakovich

Jak mógłby wyglądać człowiek, który próbuje przetrwać w reżimie, którego do końca nie rozumie? Staje się bezbronną ofiarą zmieniającej się władzy i kolejnych konfliktów zbrojnych. A wszystko to  w scenerii Chorwacji, jako jednego z krajów byłej Jugosławii. Jak mógłby wyglądać taki bohater? Dokładnie tak jak Ivan Dolinar z powieści Prima Aprilis Josipa Novakovicha.

Dolinar przyszedł na świat 1 kwietnia, co przypieczętowało jego los. Ivan już od małego chciał przypodobać się władzy zrywając wszystkie chorągiewki i przynosząc je do klasy na Święto Republiki. Niestety, jego czyn został opacznie zrozumiany jako zdrada i od tamtej pory Ivan starał się iść swoja drogą  i nie robić nic, co mogłoby rzucać się w oczu aparatowi państwowemu. Poszedł na studia, bo chciał zostać lekarzem. Jednak zły los znowu pokrzyżował mu plany i Ivan trafił do obozu pracy. Potem służył w armii, najpierw chorwackiej, potem serbskiej i na własne oczy widział okrucieństwa wojny, gdzie gwałty i rozboje były na porządku dziennym. Kiedy w końcu uwolnił się z okowów wojska, zapragnął małżeństwa, które też było bardziej z rozsądku, niż z miłości. Ivan przeżył wszystko, czego można w życiu doświadczyć, w tym nawet własny pogrzeb.

Tragikomiczna historia Ivana przeplata się ze skomplikowaną historią mieszkańców Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii. Serbowie, Chorwaci czy Bośniacy przez kilkadziesiąt lat koegzystowali w jednym państwie, którym żelazną ręką rządził marszałek Tito. Po jego śmierci i, w efekcie, rozpadzie Jugosławii, państwa zaczęły walczyć o suwerenność, co w rezultacie doprowadziło do jednego z najkrwawszych konfliktów współczesnej Europy od czasów II wojny światowej.

Novakovich jako potomek chorwackich emigrantów podszedł do tego trudnego tematu z dystansem i przymrużeniem oka. Prima Aprilis porusza bardzo ważne sprawy takie jak bezsens wojny, honor i ojczyzna. Najtragiczniejsze w powieści jest to, że historia Ivana, mogła przytrafić się każdemu, kto znalazł się w tamtych okolicznościach. Jednak Novakovich nie czyni z Ivana bohatera, ale pokazuje go jako przeciętnego everymana z jego wadami i zaletami, który po prostu urodził się w niewłaściwym miejscu i w niewłaściwym czasie. Spragnionego miłości i po prostu świętego spokoju. Pod przykrywką ironicznych żartów czy sarkastycznych uwag, kryje się smutna prawda o losie nieszczęśliwego człowieka. 

Dla mnie Prima Aprilis okazał się rewelacyjną podróżą w mało znaną przeszłość Chorwacji. Powieść Novakovicha polecam wszystkim, którzy lubią czarny humor, ale też wartościową lekturę.

Moja ocena: 9/10

Tytuł: Prima Aprilis
Tytuł oryginalny: April Fool's Day
Autor: Josip Novakovich
Ilość stron: 312
Wydawnictwo: Baobab, 2006


piątek, 12 kwietnia 2013

"Baczyński"


Jak napisać recenzję filmu takiego jak Baczyński i nie wplątać się w meandry patosu i wielkich słów. Wojna oraz Powstanie Warszawskie to temat nadal żywy w polskim kinie, ale zarazem temat niewdzięczny. Każda próba nawiązania do niego wiąże się zwykle z falą skrajnych opinii, od tych bardziej pochlebnych, po te czysto krytyczne. Na szczęście twórcy Baczyńskiego znaleźli indywidualny sposób w podejściu do tego trudnego zagadnienia i ukazali życie wielkiego polskiego poety z ciekawej, artystycznej perspektywy. 

Film Kordiana Piwowarskiego ogromnie mnie poruszył. W jego przypadku minimum środków pozwoliło osiągnąć maksymalny efekt. Słysząc słowa wierszy Baczyńskiego, czytanych przez młodych Polaków podczas jubileuszu jego 90 urodzin, które przeplatają się z pięknymi, artystycznymi zdjęciami, widz dokładnie wie, co czują bohaterowie. W filmie samych dialogów jest mało, przez to nie pada na ekranie ani jedno zbędne słowo, a film czuje się wszystkimi zmysłami. Dodajmy do tego świetnego Kościukiewicza i mamy małe arcydzieło.

Film ma też duże walory edukacyjne. Ten fabularyzowany dokument świetnie by się sprawdził jako pomoc dydaktyczna na lekcjach historii oraz języka polskiego. Pojawiają się daty, nazwiska, archiwalne zdjęcia i oryginalne nagrania z czasów wojny. Wszystko podane w sposób bardzo kompaktowy i przystępny. Takie filmy lepiej zapadają w pamięci, niż opisy z niejednego podręcznika.

Jeden z krytyków nazwał konwencję Baczyńskiego naftalinową *. Myślę, że jest to bardzo trafne określenie  które z powodzeniem możemy odnieść do wszystkich filmów toczących się w czasach wojennych. Jednak, jeśli chodzi o Kościukiewicza  który rzekomo się w tej konwencji nie odnajduje, muszę się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Młody aktor, tak jak i pozostali, szczególnie Katarzyna Zawadzka odnaleźli się w tej oprawie znakomicie, tworząc pełnowymiarowe postaci. Biorąc pod uwagę fakt, że film trwa 70 minut myślę, że twórcom Baczyńskiego należą się słowa pochwały.

Tytuł: Baczyński
ReżyseriaKordian Piwowarski
Występują: Mateusz Kościukiewicz, Katarzyna Zawadzka
Premiera polska: 15.03.2013
Kalendarz: 07.04.2013

Moja ocena: 9/10


*Recenzja Michała Walkiewicza Arkusz poetycki

A na koniec piękna interpretacja wiersza Baczyńskiego Pieśń o szczęściu w wykonaniu Czesława Mozila i Meli Koteluk. Cały czas mam ochotę włączać przycisk "odtwórz ponownie". 




Zapraszam do lektury powyższej recenzji także w języku angielskim

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...