środa, 15 lutego 2012

Skończyć "Niedokończone..."

Uwielbiam powieści Tolkiena. Mam już całkiem pokaźną kolekcję jego dzieł i prawdziwą przyjemność sprawia mi wyszukiwanie wydań, których jeszcze nie posiadam. Mam już jego książki po polsku i po angielsku, bo Tolkien w oryginale to coś nadzwyczajnego, ale przekonałam się, że jeszcze można mnie zaskoczyć w tej kwestii.
A mianowicie ostatnio natknęłam się w pewnym hipermarkecie na wydanie kieszonkowe "Niedokończonych opowieści". Cena oczywiście mnie urzekła, zresztą widać ją na zdjęciu. Ale najciekawsze w tym wszystkim jest to, że właśnie egzemplarz Unfinished tales nadal nie został przeze mnie przeczytany. Cały czas jest unfinished. Skończyłam II erę, ale za nic nie mogłam zacząć III.
I tak sobie pomyślałam wpatrując się w przepiękną ilustrację Johna Howe na okładce, że może przeczytam Niedokończone po polsku i potem wrócę do angielskiego wydania? Każde wytłumaczenie, żeby kupić książkę jest dobre.
 No i oczywiście skusiłam się. Mam teraz te dwa egzemplarze i tylko czekam na dogodny moment aby zabrać się za polska wersję.
A Wy, które powieści Tolkiena lubicie najbardziej?

wtorek, 7 lutego 2012

Róbta co chceta

Tegoroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dobiegł już końca, ale dla mnie przygoda dopiero się zaczyna. Wczoraj pan listonosz przyniósł z dawna wyczekiwaną przesyłkę, zakupioną właśnie specjalnie na 20 Finał. Przyznaję, że trochę poczekałam, ale myślę, że warto było.
Książka Jurka Owsiaka "Róbta co chceta" wypełni mi te szare dni swoimi kolorowymi stronami i tonami optymizmu, które są w niej zawarte.

A dodatkiem, który to wszystko uzupełni są przecudne zakładki, które wpadły mi w ręce na Targach Książki dla Dzieci i Młodzieży, które odbyły się w miniony weekend w Poznaniu.

Zakładki razem z książką tworzą prawdziwą tarczę ochronną przed smutkiem lutowych dni.
Wystarczy tylko spojrzeć.

Czy nie robi się od razu lżej na sercu? :)
Moim osobistym faworytem jest grubiutka niebieska sowa. Wygląda na prawdziwego "mola" książkowego! :)

piątek, 3 lutego 2012

I co teraz?


I znowu nastał ten trudny okres... Każdą książkę, którą wezmę do ręki, odkładam z powrotem. Przeczytam 2 strony i odkładam z powrotem. Chyba zaczęło się od Krzesła do krępowania Harrison, za które w końcu się wzięłam po Nauczycielce muzyki. Pomyślałam, klimat podobny, no bo w końcu Chiny. Ale czytanie jej sprawia mi niemałą trudność.
A kiedy książka mnie nie zafascynuje od pierwszej strony, to zawsze staję przed dylematem: czy się pomęczyć i czytać dalej czy ją odłożyć i sięgnąć po następną. Sięgnęłam po Węzeł Leto. Trochę lepiej, ale też bez szału.
Co mnie niepokoi to fakt, że podjęłam się czytelniczego wyzwania, gdzie będę czytać własne książki. Ale kiedy patrzę na półkę czuję tylko przymus.
A książki, które chciałabym przeczytać? Krążą gdzieś po odległej galaktyce zwanej "mam pieniądze na wszystko i zakup kolejnych książek wcale nie będzie ekstrawagancją".
Czyli impas. Jak z niego wyjść?

wtorek, 31 stycznia 2012

"Nauczycielka muzyki" Janice Y. K. Lee

Nauczycielka muzyki to książka, która przenosi nas w świat blichtru i bogactwa wyższych sfer multinarodowego Hongkongu z okresu II wojny światowej.
Akcja powieści Janice Y. K. Lee toczy się w dwóch ramach czasowych połączonych ze sobą postacią Anglika Willa Truesdale’a. Okres przed i w trakcie wojny należy do miejscowej piękności Trudy o egzotycznych korzeniach, w której Will się zakochuje. Okres powojenny należy do Claire, nie wyrafinowanej prostolinijnej Angielki, która podejmuje pracę jako nauczycielka muzyki u jednego z miejscowych bogaczy. Obie historie przeplatają się ze sobą, a traumatyczne wspomnienia Willa nie dając mu spokoju, wpływają na jego relację z Claire. Ona też, z początku nieświadomie, daje się wciągnąć w tę trudną przeszłość swojego kochanka.

Nauczycielka muzyki to intrygująca książka, w której przejścia czasowe są tak płynne, jak powietrze w Hongkongu. Opisy autorki pozwalają wczuć się atmosferę tego jakże egzotycznego dla nas miasta i uwierzyć w opowiadaną przez nią historię, gdzie wojna odciska na ludziach najcięższe piętno i budzi najgorsze instynkty. Ja uwierzyłam.


Moja ocena: 6/10

Tytuł: Nauczycielka muzyki
Tytuł oryginalny: The Piano Teacher
Autor: Janice Y. K. Lee
Ilość stron: 416
Wydawnictwo: Albatros, Warszawa 2010

czwartek, 26 stycznia 2012

"Ale jestem skomplikowany..."

Kino Nowej Zelandii nie należy do tych najpopularniejszych, zwłaszcza kiedy nie reżyseruje Jane Campion czy Peter Jackson.
A kino tworzone przez rdzennych mieszkańców tej zielonej wyspy nadal uważane jest za co najmniej egzotyczne. Film Orzeł kontra rekin to niesamowita perełka, która powinna zachęcić wszystkich do odkrywania nowozelandzkiego kina.

Reżyserem jest Taika Waititi, twórca Maoryskiego pochodzenia, który stworzył bardzo zabawną i ciepłą historię. Bohaterami są Lily (Loren Horsley) i Jarrod (Jemaine Clement), dwoje outsiderów, którzy pewnego wieczora spotykają się na imprezie: on przebrany za orła, ona za rekina. Nie zdają sobie sprawy, że to spotkanie wywróci im życie do góry nogami. I jeszcze paru innym osobom...

Orzeł kontra rekin to film bardzo pozytywny, który pod przykrywką czasem dziwacznych i zabawnych sytuacji skrywa głęboką życiową mądrość. A czego ona dotyczy? Przekonajcie się sami!

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Z miłością w tle...

Już w piątek otrzymałam przesyłkę z mojej pierwszej książkowej wymianki. Niespodziankę przygotowała jolajka.

Zawartość paczki urzekła mnie całkowicie. Książki przeczytam z wielkim zainteresowaniem, szczególnie Węzeł Leto.
W kopercie znalazłam także herbatki o przeróżnych smakach, czekoladę do picia (pycha!), cukierki, które od razu zostały spałaszowane, piękną ręcznie robioną kartkę i niesamowite zakładki.



Moja paczka też już wywędrowała do Joli.Mam nadzieje, że spodoba jej się zawartość.

A ja już nie mogę doczekać się kolejnej książkowej wymiany!

Oto moje skarby:

Link

niedziela, 15 stycznia 2012

"Nie czas płonąć jaśminom, gdy kradną róże"


Niestety nie spodobała mi się ta książka. Sięgnęłam po nią z wielkim zainteresowaniem, bo była to moja nagroda z wygrywajki zorganizowanej przez Prowincjonalną nauczycielkę, a twórczość Anny Łaciny nie była mi znana, ale już po pierwszych stronach myślałam, że nie dotrwam do końca.
Kradzione róże opowiadają o losach dwóch sióstr, które całkiem odmiennie spędzają wakacje. Jaśmina wyjeżdża na wyprawę do Grecji z paczką znajomych, a Róża jak co roku udaje się na pielgrzymkę do Częstochowy. Róża poznaje tajemniczego chłopaka, z którym postanawia wybrać się w morderczą, jak się później okaże, trasę po całej Polsce. Żadna z nich nie spodziewa się, że te wakacje odmienią ich życie.
Historia Róży bardziej mi przypadła do gustu, gdyż była tam jakaś tajemnica, napięcie i oczekiwanie, co z tego wyniknie. Jednak przemyślenia i rozterki jej starszej siostry Jaśminy, bardzo mnie irytowały. Książka na pewno może być przestrogą dla rodziców i nastolatków, że nie każdemu można ufać, że najważniejsza jest rodzina, małżeństwo itd., ale jako powieść dla szerszej publiczności kompletnie się nie sprawdza. Jeżeli nie jesteś nastolatkiem albo rodzicem, tylko gdzieś pomiędzy Kradzione róże nie są dla ciebie. Łacina za moralizatorsko podeszła do sprawy, wciskając gdzie nie gdzie lekcje religii.Dobrnęłam do końca, ale uważam, że nic by się nie stało, gdybym przerwała czytanie już na samym początku.

Na koniec dwa intrygujące opisy z książki:
"Miał minę jak pies, który samodzielnie wytropił zająca..."
"Pociąg wlókł się, jakby ciągnęły go ślimaki..."

Moja ocena: 3/10

Tytuł: Kradzione róże
Autor: Anna Łacina
Ilość stron: 345
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia, Warszawa 2010

piątek, 13 stycznia 2012

Temple Grandin


Jako miłośniczka zwierząt nie mogłam przegapić biografii bardzo niezwykłej kobiety, która dla zwierząt zrobiła wiele dobrego. Temple Grandin, kobieta z autyzmem, a jednocześnie profesor na uniwersytecie i autorka wielu książek, przeszła bardzo trudna drogę. Film w reżyserii Micka Johnsona z brawurową Claire Danes jako Grandin, ukazuje historię kobiety, która wbrew chorobie, stereotypom i zwykłej ludzkiej podłości, osiąga zamierzone cele i spełnia marzenia. Obdarzona niesamowitym umysłem, pełna determinacji przekonuje farmerów i hodowców jak ważne jest humanitarne traktowanie zwierząt, szczególnie krów. Jej obserwacje dotyczące autyzmu zmieniły postrzeganie tej choroby i znacznie usprawniły leczenie osób nią dotkniętych.
Film niesamowicie inspiruje, dodaje energii i chęci do życia. Polecam!

Na informację o filmie Temple Grandin natknęłam się na blogu Prowincjonalnej nauczycielki. Dziękuję!

Wyzwanie czytelnicze: Z półki

Podjęłam się swojego pierwszego wyzwania czytelniczego zaaranżowanego przez Wrota Wyobraźni. Akcja zatytułowana jest "Z półki" i ma na celu propagowanie czytania własnych książek, które już od dawna na nas czekają, właśnie na półce. Z czterech poziomów, gdzie 4 poziom jest tym najtrudniejszym, wybrałam poziom 3, czyli decyduję się na przeczytanie od 11 do 15 książek do końca 2012 roku. Wiem, że będzie to trudne wyzwanie, bo książki na półkach się piętrzą, a my cały czas chcemy kupować nowe. Trzymajcie kciuki!

A oto lista książek, które mam zamiar w końcu zdjąć "z półki":
  1. Targowisko próżności W.M. Thackeray
  2. Mansfield Park Jane Austen
  3. Unfinished Tales J.R.R. Tolkien
  4. Cider with Rosie Laurie Lee
  5. The Complete Saki
  6. Buszujący w zbożu J.D. Salinger
  7. Jacob's Room Virginia Woolf
  8. Antonina Eugenia Tur
  9. Karpentaria Alexis Wright
  10. Sula Toni Morrison
  11. Białe noce Elwood Reid
  12. Krzesło do krępowania Kathryn Harrison
  13. Kanada pachnąca żywicą Arkady Fiedler
  14. Wyspa Victoria HislopLink
  15. Myths and legends of the Celts James MacKillop
Akurat 15! :)

wtorek, 3 stycznia 2012

Jak wychować dziecko, psa, kota... i faceta

Przyznam od razu: ta książka mnie nie powaliła. A szkoda, bo spodziewałam się czegoś więcej po pani Sumińskiej i pani Krzywickiej. Oczywiście obie panie jako ekspertki w swoich dziedzinach, dają trafne i życiowe rady, ale całościowo książka wypada słabo. Jest w niej spora dawka humoru i dystansu do świata, ale podczas czytania miałam wrażenie, że powstała jakoś tak "na szybko". Zebrały się trzy babki i przez kilka dni, gadają o tym, co im ślina na język przyniesie.
Mamy po trochu o wszystkim: o zwierzętach, dzieciach i facetach.
Ale w gruncie rzeczy o wszystkim i o niczym.


Moja ocena: 4/10

Tytuł: Jak wychować dziecko, psa, kota i... faceta
Autor: Dorota Sumińska, Dorota Krzywicka, Irena A. Stanisławska
Ilość stron: 326
Wydawnictwo: Literackie, Kraków 2011

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...