wtorek, 8 października 2013

Animowane wtorki: Mariola Brillowska



Dzisiaj Animowane wtorki krótkie, acz treściwe. Chciałam przybliżyć Wam twórczość kontrowersyjnej artystki Marioli Brillowskiej, którą spotkałam na Animatorze 2009.

„Ruski make-up. Ruski perfum. Ruski make-up. Ruska rewolucja!”- to hasła z filmu Marioli Brillowskiej, polsko-niemieckiej artystki z Hamburga. Ruski make-up (2008) opowiada o tym, co działo się w Europie od czasów rewolucji francuskiej.

Jednak film, który uzyskał największe uznanie krytyków to Grabowski. Dom życia (1990)- opowieść o polskim emigrancie, który w Niemczech spełnił swoje marzenie i został grabarzem. Brillowska przyznaje, że na tym filmie dopiero uczyła się animacji i była zaskoczona, kiedy krytycy przyznali jej główną nagrodę na festiwalu w Oberhausen. Publiczność była mniej zachwycona. Bo filmy Brillowskiej mogą wzbudzać skrajne emocje. Artystka oscyluje gdzieś pomiędzy kiczem, prowokacją, obscenicznością i niesmakiem. Ale równocześnie porusza takie tematy jak emigracja (Grabowski), wpływ techniki i mediów na życie codzienne (Komórkowy przepis) czy miejsce seksu we współczesnym świecie (Porno Karaoke International).



Brillowska jest też malarką i poetką. Stworzyła tzw. „Films for poems”- jednominutowe ilustracje wierszy. Jej drugi od 10 lat pełnometrażowy film Diabelskie dzieci jest adaptacją prozy takich autorów jak Manuela Gretkowska, Edward Limonow czy Stefan Beus, zawarte w sześciu 15-minutowych epizodach. Tematem są małe dzieci, które mordują swoich rodziców. Artystka porównała ten projekt do mini-serialu rodzinnego.

Co sądzicie o jej twórczości?

Jeżeli chcielibyście zobaczyć więcej filmów jej autorstwa, polecam stronę www.mariolabrillowska.org


niedziela, 6 października 2013

Rozdawajka u Queen Margot!

Po urlopie wracam do Was z nowymi pomysłami, które niedługo wejdą w życie w postaci kilku recenzji, kontynuacji cyklu Animowane wtorki oraz rozdania, do którego serdecznie zapraszam! Już teraz można się zapisywać, a do wygrania jedna z dwóch książek do wyboru.

Zasady rozdania
  1. Autorką rozdania jest właścicielka bloga In the Deep Blue Sea.
  2. Na zgłoszenia czekam od 06.10.2013 do 20.10.2013 do godz. 23:59. Zwycięzcy zostaną wyłonieni drogą losowania. Lista zwycięzców zostanie ogłoszona najpóźniej do 25.10.2013. Po ogłoszeniu wyników skontaktuję się ze zwycięzcami drogą mailową w sprawie adresu do wysyłki nagrody. Jeżeli adres nie zostanie podany w ciągu 3 dni , losowanie odbędzie się ponownie.    
  3. W rozdawajce może wziąć udział każdy, kto posiada bloga oraz adres korespondencyjny w Polsce. 
  4. Nagrodą są dwie książki do wyboru: Drzwi do piekła Marii Nurowskiej oraz Sezon na cuda Magdaleny Kordel.  
  5. Aby wziąć udział w konkursie należy:
  • Być obserwatorem bloga In the Deep Blue Sea
  • Pod tym postem wyrazić chęć wzięcia udziału w losowaniu- wystarczy "zgłaszam się", zostawić adres e-mail oraz podać tytuł jednej książki, którą chcielibyście otrzymać (podane powyżej Drzwi do piekła lub Sezon na cuda)
  • Na swoim blogu umieścić poniższy baner konkursowy:


Powodzenia! :)

sobota, 28 września 2013

"Prima Aprilis" Josip Novakovich

Jak mógłby wyglądać człowiek, który próbuje przetrwać w reżimie, którego do końca nie rozumie? Staje się bezbronną ofiarą zmieniającej się władzy i kolejnych konfliktów zbrojnych. A wszystko to  w scenerii Chorwacji, jako jednego z krajów byłej Jugosławii. Jak mógłby wyglądać taki bohater? Dokładnie tak jak Ivan Dolinar z powieści Prima Aprilis Josipa Novakovicha.

Dolinar przyszedł na świat 1 kwietnia, co przypieczętowało jego los. Ivan już od małego chciał przypodobać się władzy zrywając wszystkie chorągiewki i przynosząc je do klasy na Święto Republiki. Niestety, jego czyn został opacznie zrozumiany jako zdrada i od tamtej pory Ivan starał się iść swoja drogą  i nie robić nic, co mogłoby rzucać się w oczu aparatowi państwowemu. Poszedł na studia, bo chciał zostać lekarzem. Jednak zły los znowu pokrzyżował mu plany i Ivan trafił do obozu pracy. Potem służył w armii, najpierw chorwackiej, potem serbskiej i na własne oczy widział okrucieństwa wojny, gdzie gwałty i rozboje były na porządku dziennym. Kiedy w końcu uwolnił się z okowów wojska, zapragnął małżeństwa, które też było bardziej z rozsądku, niż z miłości. Ivan przeżył wszystko, czego można w życiu doświadczyć, w tym nawet własny pogrzeb.

Tragikomiczna historia Ivana przeplata się ze skomplikowaną historią mieszkańców Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii. Serbowie, Chorwaci czy Bośniacy przez kilkadziesiąt lat koegzystowali w jednym państwie, którym żelazną ręką rządził marszałek Tito. Po jego śmierci i, w efekcie, rozpadzie Jugosławii, państwa zaczęły walczyć o suwerenność, co w rezultacie doprowadziło do jednego z najkrwawszych konfliktów współczesnej Europy od czasów II wojny światowej.

Novakovich jako potomek chorwackich emigrantów podszedł do tego trudnego tematu z dystansem i przymrużeniem oka. Prima Aprilis porusza bardzo ważne sprawy takie jak bezsens wojny, honor i ojczyzna. Najtragiczniejsze w powieści jest to, że historia Ivana, mogła przytrafić się każdemu, kto znalazł się w tamtych okolicznościach. Jednak Novakovich nie czyni z Ivana bohatera, ale pokazuje go jako przeciętnego everymana z jego wadami i zaletami, który po prostu urodził się w niewłaściwym miejscu i w niewłaściwym czasie. Spragnionego miłości i po prostu świętego spokoju. Pod przykrywką ironicznych żartów czy sarkastycznych uwag, kryje się smutna prawda o losie nieszczęśliwego człowieka. 

Dla mnie Prima Aprilis okazał się rewelacyjną podróżą w mało znaną przeszłość Chorwacji. Powieść Novakovicha polecam wszystkim, którzy lubią czarny humor, ale też wartościową lekturę.

Moja ocena: 9/10

Tytuł: Prima Aprilis
Tytuł oryginalny: April Fool's Day
Autor: Josip Novakovich
Ilość stron: 312
Wydawnictwo: Baobab, 2006


wtorek, 24 września 2013

Animowane wtorki: Animacja brytyjska i japońska


Początków animacji brytyjskiej należy doszukiwać się w latach 80 XX wieku. Wtedy to twórcy zaczynali od produkcji reklam i bajek dla dzieci. Najstarszy animowany film brytyjski, Kreacja artystyczna został nakręcony w 1901 roku. Do późniejszego rozwoju tej dziedziny przyczynił się nowo powstały kanał telewizyjny Channel 4, który wspierał nieznanych i niedocenianych twórców spoza głównego nurtu. Jak się później okazało, stanowisko CH4 miało ogromny wpływ na rozwój współczesnej animacji brytyjskiej. 

Gościem Animatora 2009 była Jayne Pilling, dyrektor Brytyjskich Nagród Animacji, która podzieliła filmy na trzy zestawy. W pierwszym z nich zostały zaprezentowane takie dzieła jak Piaskowy dziadek (1992) Paula Berry. Jest to klasyczna animacja lalkowa na podstawie utworu Hoffmana, w pełni oddająca grozę oryginału. 



Na szczególną uwagę zasługuje film A jak autyzm Tima Webba, gdzie ludzie dotknięci tą chorobą aktywnie uczestniczyli w tworzeniu dzieła. Film pozwala spojrzeć na świat z perspektywy osoby autystycznej. A na koniec film bardzo zabawny, aczkolwiek pełen poważnych aspektów: Body beautiful Joanny Quinn. Akcja toczy się w Walii, gdzie w 1970 roku upadł przemysł górniczy, a Japończycy wykupili fabryki. Beryl, pracownica jednej z takich fabryk za wszelką cenę pragnie pozbyć się nadwagi. 



Pokaz japońskiej animacji eksperymentalnej wzbudził bardzo duże zainteresowanie wśród festiwalowej publiczności. Fani mangi i anime tłumnie zawitali do Kina Muza, aby zobaczyć dzieła, które wpłynęły na rozwój współczesnej sztuki japońskiej. Pomimo, że te skrajnie rożne nurty miały wspólny początek, okazało się, że japońska animacja eksperymentalna nie ma nic wspólnego z Czarodziejką z księżyca. 

Wszystko zaczęło się ok. 700 lat temu, kiedy powstał zwój zawierający scenki rodzajowe z udziałem ludzi i zwierząt. Uznaje się go za pierwszą japońską animację, która przez lata rozwijała się jako sztuka dla dzieci. Należy rozróżnić dwie grupy japońskich filmów animowanych: anime i animation, których historia łączy się w 1960 roku. Wtedy właśnie powstały takie filmy jak Astro Boy czy Speed Racer. 

www.tvtropes.org

Pierwsza grupa filmów czyli anime to komercyjne historie tworzone przez dwa główne studia animacji. Są to filmy telewizyjne, należące do głównego nurtu. Pokaz na Animatorze 2009 miał na celu ukazanie innej strony animacji japońskiej. Pełnej minimalizmu i formalizmu, przeciwnej animacji amerykańskiej - organicznej, intymnej, osobistej. Widzowie przekonali się o tym oglądając takie filmy jak Moje filmowe melodie Junichi Okuyama, Atman Toshito Matsumoto czy Thunder Tokashi Ito.


środa, 18 września 2013

"Dom na krawędzi" Maria Nurowska

Czytając Dom na krawędzi rzuciłam się w sam środek historii o byłej więźniarce, Darii. Kobieta zabiła swojego męża i spędziła 6 lat w więziennej celi. Nie czytając pierwszej części tej opowieści, czyli Drzwi do piekła, momentami czułam się zagubiona, szczególnie jeśli chodzi o ciągle powracającą przeszłość głównej bohaterki. Jednak Nurowska stworzyła jej dalszy ciąg, gdzie pragnienie nowego życia, zwyciężyło nad przeszłością.

Daria zmienia tożsamość i w Bukowinie buduje tytułowy dom na krawędzi. Otwiera pensjonat i próbuje wyprostować poskręcane ścieżki. Jednak los ma inne plany i Daria spotyka Izę, psycholog więzienną, która pomagała jej przetrwać lata izolacji. Dla Izy najważniejsza jest kariera. Wykorzystując dawną znajomość, oddaje swoją córkę Olę Darii na wychowanie. Słodko-gorzka relacja dwóch kobiet bezpowrotnie wpłynie na życie dziewczyny, która od teraz ma dwie matki. Sprawę komplikuje uczucie Darii do Pawła-lekarza, który odwiedzał jej pensjonat. Ola także przechodzi okres fascynacji ciężko chorym synem Pawła, Antkiem. Okazuje się, że każdy z bohaterów skrywa niejedną tajemnicę, a oderwanie się od przeszłości jest trudniejsze, niż im się wydaje.

Podoba mi się styl Nurowskiej, z którym spotkałam się już wcześniej podczas lektury Nakarmić wilki: trochę poetycki, trochę melancholijny, przeplatany opisami gór, do których autorka ma wyraźny sentyment. Z wielka uwagą i chirurgiczną precyzją potrafi wejść w wewnętrzny świat bohaterów i analizować ich emocje. Każdą relacje rozkłada na czynniki pierwsze z taka intensywnością, że czytelnik czuje się zawstydzony, że brał w tym udział.

Myślę, że uważna lektura Drzwi do piekła pomoże mi w zrozumieniu toksycznego związku Darii z Izą, bo ta relacja stanowi kanwę Domu na krawędzi. Z pewnością sięgnę po Drzwi do piekła, bo przeszłość Darii niesamowicie mnie zaintrygowała. Szkoda tylko, że poznałam jej historię od końca. 

Moja ocena: 6/10

Tytuł: Dom na krawędzi
Autor: Maria Nurowska
Ilość stron: 272
Wydawnictwo: Znak, 2012




Zapraszam do lektury także w wersji po angielsku!

poniedziałek, 16 września 2013

Serialowo: Demony da Vinci

Leonardo da Vinci uznany został za jednego z największych wizjonerów współczesnego świata. Jego obrazy, rzeźby, freski czy wynalazki na wieki wpisały się w kanon światowej sztuki i kultury. Jednak dla wielu jego życie prywatne nadal pozostaje tajemnicą. Czy wrodzona ciekawość artysty pchała go w ramiona zarówno kobiet, jak i mężczyzn? Czy w jego dziełach możemy odnaleźć jakąś cząstkę tej genialnej osobowości? 

www.magazine-hd.com

Twórcy serialu Demony da Vinci postanowili ukazać artystę nie przez pryzmat jego twórczości, ale Spisku Pazzich przeciwko Medyceuszom, którzy w tym czasie rządzili Florencją. Rzym próbował osłabić wpływy Wawrzyńca Medici i przejąć kontrolę nad regionem. Spory i intrygi Medyceuszy wpłynęły także na życie Leonarda. Artysta wielokrotnie służył pomocą Medyceuszom, dla których tworzył machiny wojenne. Jego sytuację dodatkowo skomplikowała miłość do kochanki Wawrzyńca, Lukrecji.


www.tom-riley.com

Da Vinci w serialu jest bohaterem wielowymiarowym. Twórcy tworzą jego postać od nowa. Walczą z wizerunkiem Leonarda, który wszyscy znają jedynie z muzeum. Tom Riley nadał mu wyrazistość i charakter, przez co czasami wydaje nam się, że mamy do czynienia z żądnym przygód zabijaką, aniżeli wrażliwym artystą. Taki właśnie jest serialowy Leonardo, pełen energii i twórczych pomysłów, które często padają ofiarą jego słomianego zapału. Da Vinci idzie wyznaczoną przez siebie drogą i znajduje wyjście z nawet najbardziej beznadziejnych sytuacji. Jednak pod maską sprytu i brawury skrzętnie ukrywa demony, które nim targają.

www.fanpop.com

W podobnej sytuacji znajduje się Lukrecja Donati (Laura Haddock), rozdarta między mężem i kochankiem oraz kiełkującym uczuciem do Leonarda. Kobieta prowadzi niebezpieczną grę pomiędzy Medyceuszami i Rzymem, a jej motywy do końca pozostają nie znane. Myślę, że z założenia postać Lukrecji miała wzbudzać współczucie z powodu jej tragicznych w skutkach decyzji, ale niewystarczająca wiedza o jej położeniu we mnie zbudziła jedynie złość i pogardę, przynajmniej w tym sezonie.


www.co.omg.yahoo.com

Bardzo spodobała mi się postać Hieronima Riario granego przez Blake'a Ritsona. Hieronim jest bezwzględny w swoich dążeniach przeciwko Medyceuszom oraz fanatycznie oddany władzy papieża Sykstusa IV, nota bene kolejnej intrygującej postaci w serialu. Papież jest wujkiem Hieronima, ale nie przeszkadza mu to, aby traktować go brutalnie i rządzić żelazną ręką. Riario zrobi wszystko, aby zaszkodzić Medyceuszom.

www.scifimafia.com

Wielkim atutem serialu jest rozbudowana fabuła. Da Vinci angażuje się w szereg przygód, które zaskakują z odcinka na odcinek. Artysta walczy o życie zakonnic w opętanym klasztorze, spotyka hrabiego Draculę , poznaje członków stowarzyszenia Synów Mitry i przez cały czas próbuje odnaleźć Księgę Liści, która pomoże mu rozwiązać niejedną tajemnicę. Wadą serialu może być jego pewna przewidywalność. Historia wciąga bez reszty, jednak pewne fabularne rozwiązania łatwo było przewidzieć. Dziwiłam się tylko, że bohaterowie są zaskoczeni, kiedy ja byłam raczej rozbawiona, niż zaskoczona. Czasem także wydawało mi się, że filmowa Florencja, aż razi tekturową dekoracją i komputerowymi widokami, co szczególnie można było zaobserwować w pierwszych odcinkach.

Charyzma głównego bohatera oraz silna obsada rekompensuje niektóre mankamenty produkcji i Demony da Vinci stają się przednią rozrywką na jesienne wieczory. Premiera drugiego sezonu w 2014 roku.

Moja ocena: 6/10

Tytuł: Demony da Vinci

Tytuł oryginalny: Da Vinci's Demons
1 sezon: 8 odcinków
Premiera: Kwiecień 12, 2013 na Fox, Starz
Reżyseria: David S. Goyer, Jamie Payne, 
Wystepują: Tom Riley, Laura Haddock, Eliot Cowan
Gatunek: Dramat, przygodowy

czwartek, 12 września 2013

Filmowo: sierpień

Tytuł: Jagodowa miłość
Tytuł oryginalny: My Blueberry Nights
Reżyser: Wong Kar Wai
Występują: Norah Jones, Jude Law
Kalendarz: 08.08.2013
Moja ocena: 5/10



Film o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. Elizabeth po rozstaniu z chłopakiem postanawia zmienić swoje życie i zacząć od nowa. Los rzuca ją w rożne miejsca, gdzie poznaje wielobarwne postaci, od których uczy się o tym, co w życiu najważniejsze. Okazuje się, że to czego szukała było na wyciągniecie ręki, w jednej z nowojorskich kawiarni.
Film z pomysłem, ale raczej o smutnym wydźwięku. Momentami szczery i wzruszający, jednak nie powalił mnie na kolana. 






Tytuł: Niewiarygodny Burt Wonderstone
Tytuł oryginalny: The Incredible Burt Wonderstone
Reżyser: Don Scardino
Występują: Steve Carrell, Steve Buscemi
Kalendarz: 08.08.2013
Moja ocena: 6/10

Steve Carrell w roli podstarzałego magika Burta Wonderstone, który musi stawić czoło Las Vegas w pojedynkę, kiedy jego partner i jedyny przyjaciel Anton Marvelton (Buscemi) postanawia iść swoją drogą. Sprawy nie ułatwi mu odwieczny konkurent w świecie magii, Steve Gray (Carrey niepokojąco przypominający prawdziwego celebrytę-magika Criss'a Angel). Jednak z pomocą przyjdzie mu piękna asystentka Jane (Wilde) oraz bohater z dzieciństwa, Rance Holloway (Arkin). Czy uda im się rzucić Las Vegas na kolana?
Niewiarygodny Burt Wonderstone to w końcu magik, który może oczarować wszystkich i zamienić ponury wieczór w dobrą zabawę.



Tytuł: Głębokie błękitne morze
Tytuł oryginalny: The Deep Blue Sea
Reżyser: Terence Davies
Występują: Rachel Weisz, Tom Hiddleston
Kalendarz: 09.08.2013
Moja ocena: 7/10

Oczywiście pierwsze co zrobię, to przyczepię się do tłumaczenia tytułu. "Between the devil and the deep blue sea" to przysłowie, które po polsku oznacza po prostu "między młotem a kowadłem". Dystrybutorzy z uporem maniaka nie chcą się z tym faktem pogodzić i mamy takie kwiatki jak film Hansela z 1995 zatytułowany po prostu Pomiędzy złem a głebokim błekitnym oceanem (oceanem?!). Podobny los spotkał film Daviesa, który przetłumaczono jako Głębokie błękitne morze pomimo, że główna bohaterka Hester (Weisz) wyraźnie używa tego przysłowia, aby podkreślić w jakiej sytuacji się znalazła, wdając się w romans z Freddiem (Hiddleston). 

Jeżeli chodzi o sam film to mam mieszane uczucia. Z pewnością nie jest to film dla każdego. Myślę, że męskiej części widowni nie przypadnie do gustu. Akcja rozgrywa się głownie między parą kochanków, którzy przechodzą różne etapy wzajemnej fascynacji i w tej intymnej atmosferze grają na emocjach widza. Weisz w roli Hester rozdziera serce. Jednak nie wiem jak ten film zaklasyfikować: czy jako studium ludzkiej kruchości, niszczącej siły toksycznej miłości czy może próby zdefiniowania jednostki jako istoty zdolnej do podejmowania samodzielnych, nie zawsze trafnych decyzji  Oceńcie sami. 



Tytuł: Poradnik pozytywnego myślenia
Tytuł oryginalny: Silver Linings Playbook
Reżyser: David O. Russell
Występują: Bradley Cooper, Jennifer Lawrence
Kalendarz: 10.08.2013
Moja ocena: 7/10

O powyższym filmie słyszałam różne opinie, które w większości były negatywne, pomimo zachwytu krytyków i przyznanych Oscarów. Podeszłam więc do niego z chłodną rezerwą, ale po jego obejrzeniu od razu zrobiło mi się cieplej na sercu. Film Russela toczy się w niespiesznym tempie, dzięki czemu możemy bliżej poznać głównych bohaterów- typowych życiowych wyrzutków, którzy dzięki determinacji i, co tu dużo mówić- miłości zdołali uleczyć swoje ciała i dusze. Poradnik pozytywnego myślenia jak się patrzy! 






Tytuł: Czas zemsty
Tytuł oryginalny: Dead Man Down
Reżyser: Niels Arden Oplev
Występują: Colin Farrell, Noomi Repace
Kalendarz: 10.08.2013
Moja ocena: 7/10

Wbrew całej otoczce dla typowego kina akcji Czas zemsty mnie zaintrygował i... zachwycił. Viktor jest członkiem gangu, ale prowadzi podwójną grę, aby zemścić się na oprawcach swojej rodziny. Na swojej drodze spotyka Beatrice, kobietę z przeszłością, która też obsesyjnie myśli o  wendecie. Tych dwoje połączy silne uczucie, które jeszcze bardziej skomplikuje ich plany. 
Czas zemsty to film bardzo dobrze zagrany z wciągającą, trzymającą w napięciu fabułą. Po seansie nasuwa się jedno pytanie: czy zemsta to jedyne, słuszne rozwiązanie?





Tytuł: Wielki Gatsby
Tytuł oryginalny: The Great Gatsby
Reżyser: Buz Luhrmann
Wystepują: Leonardo DiCaprio, Tobey Maguire
Kalendarz: 25.08.2013
Moja ocena: 4/10

Nie potrafię sobie wyobrazić nikogo innego z współczesnych aktorów, niż DiCaprio w roli Jay'a Gatsby'ego. Leo wpasował się idealnie z tym swoim szelmowskim uśmiechem i typowym dla głównego bohatera powiedzonkiem ("old sport"). Jednak sam nie był w stanie udźwignąć całej produkcji. Film Luhrmanna nie wniósł nic nowego do mojego życia, ani do opowiedzianej przez Fitzgeralda historii. Powieść Wielki Gatsby to festiwal próżności oraz oszałamiających imprez, ale też amerykańskiego snu i zagubionych w nim bohaterów. Film Luhrmanna to efektowna wydmuszka bez zawartości.

środa, 4 września 2013

Animowane wtorki: Bracia Quay

Dzisiaj Animowany Wtorek jest w środę, ale myślę, że wybaczycie mi to małe opóźnienie.
Zachęcam Was także do głosowania w sprawie całego cyklu o animacji. Chciałabym się dowiedzieć czy ten temat jest dla Was ciekawy i jeżeli macie jakieś uwagi czy sugestie to proszę o kontakt.

Timothy i Stephen Quay to kultowe postaci dla filmu animowanego. Po obejrzeniu ich retrospektywy podczas Animatora 2008, sam pan Witold Giersz określił ich „mistrzami tworzenia nastroju”. Ci ekscentryczni bliźniacy w swoich projektach sięgają do tradycji animacji wschodnioeuropejskiej, inspirując się twórczością między innymi Franza Kafki czy Brunona Schulza. 

I taki właśnie jest film Instytut Benjamenta - oniryczny, poetycki, pełen przenośni i niedopowiedzeń. Scenariusz filmu powstał na podstawie powieści szwajcarskiego pisarza Roberta Walsera Jakob von Gunten. Do Instytutu Benjamenta, szkoły dla służących prowadzonej przez rodzeństwo Lisę i Johannesa Benjamenta, wstępuje Jakob von Gunten. Nauka w Instytucie oznacza poddanie się osobliwym i ścisłym prawom i rytuałom. Jakob musi też poradzić sobie z oczekiwaniami, które stawiają mu piękna Lisa i jej dominujący brat. Wzajemne fascynacje tych trojga burzą ład ustalony w Instytucie. 





Oprócz takich filmów jak Instytut Benjamenta czy Stroiciel trzęsień ziemi Bracia Quay stworzyli wiele oryginalnych filmów krótkometrażowych. In Absentia (2000) jest historią kobiety bezustannie piszącą ten sam list wiecznie łamiącym się ołówkiem. Film został zadedykowany „E.H., która przebywała w domu dla obłąkanych, skąd pisała listy do męża”. Najbardziej znany film lalkowy Braci Quay Ulica krokodyli (2000) na podstawie książki Brunona Schulza, został zaliczony do grupy najlepszych animacji wszech czasów. The unnameable little broom (The epic of Gilgamesh) (1985) jest bardzo skróconą wersją eposu o Gilgameszu, który w filmie Braci Quay jest groteskowym dzieckiem, bezwzględnym despotą, jeżdżącym na rowerze z trzema kołami, bezustannie patrolującym swój teren. Kompozytorem muzyki do filmów Braci był Polak Leszek Jankowski. Bracia podkreślali jak ważna jest dla nich współpraca z Leszkiem oraz muzyka, którą tworzy do ich filmów. „Muzykę darzymy ogromnym zaufaniem. Pracę nad większością filmów animowanych rozpoczynamy od muzyki. Tak nam się najlepiej pracuje. Pozwalamy muzyce prowokować i kształtować obraz. Przemawianie wewnętrznym językiem muzyki umożliwia ujawnianie ukrytych tajemnic.” 




Inwentorium śladów to produkcja na podstawie Maski Stanisława Lema, a jej premiera odbyła się w styczniu 2010. Inwentorium śladów to opowieść o Janie Potockim, a w sumie śladach, które zostawił po sobie na zamku w Łańcucie. Bracia Quay, dla których Europa Środkowa jest źródłem inspiracji, od razu zafascynowali się postacią Jana Potockiego, twórcy Rękopisu znalezionego w Saragossie. W filmie Inwentorium śladów pragnęli złożyć mu hołd i ukazać zamek z perspektywy tego enigmatycznego podróżnika. Przez okna zamkowych komnat wpada światło księżyca, a przedmioty, w dzień oglądane przez zwiedzających, w nocy zaczynają żyć własnym życiem. Inwentorium śladów to nowy kierunek w twórczości braci Quay- wizualna dokumentacja w oparciu o autentyczne przedmioty, gdyż bracia nie tworzyli lalek i dekoracji. Tak samo było z o wiele starszym filmem The Phantom Museum. Film ten został zrealizowany na prośbę Wellcome Trust i miał na celu ukazanie największej na świecie kolekcji kuriozów medycznych zebranej przez Henry’ego Wellcome’a (1853-1936).



Tekst pierwotnie ukazał się na stronie:
http://www.film.gildia.pl/imprezy/animator/2008/relacja


środa, 28 sierpnia 2013

5 filmów mojego dzieciństwa


www.filmowykot.blogspot.com


Dzięki uprzejmości Ani z bloga Filmowy Kot, postanowiłam cofnąć się do mych lat dziecięcych i odszukać w zakamarkach pamięci filmy, które w tamtym okresie były dla mnie najciekawsze, najśmieszniejsze, ale niektóre też przerażające. Ciężko mi wybrać tylko 5 filmów, ale postaram się: 


Akademia policyjna (1984)

Myślę, że większość z nas może powiedzieć, że powyższy film mniej lub bardziej odznaczył się jego dzieciństwie. Ja przygodę z serią o zwariowanych policjantach zaczęłam bardzo wcześnie. Jak legenda rodzinna niesie, kiedy mama była w ciąży, rodzice poszli do kina na Akademię Policyjną. Podobno tak ją kopałam, że musieli wyjść z sali. To kopanie tłumaczę tym, że świetnie się na tym seansie bawiłam i w jakiś sposób musiałam wyrazić swoją radość. Do tej pory został mi sentyment do tej szalonej historii o szkole dla policjantów. Zawsze najbardziej lubiłam rozkrzyczanego Zeda i Larvella, który naśladował głosy.





Moja macocha jest kosmitką (1988)

Film na kasecie VHS nadal jest w rodzinnym posiadaniu, tylko leży gdzieś ukryty w szafie. Pamiętam jak cala rodzina siadała przed telewizorem i oglądaliśmy przygody kosmitki Kim Basinger na video. Zawsze najbardziej przerażało mnie oko w torebce.




Nic nie widziałem, nic nie słyszałem (1989)

Kto wpadł na pomysł, by uczynić głuchego i ślepego świadkami morderstwa? Duet Wilder-Pryor w tamtych czasach był dla mnie najzabawniejszą ekranową parą.




Sok z żuka (1988)

Ten film zawsze mnie przerażał i jednocześnie fascynował. Oglądałam go zawsze "przez palce".Ostatnio w telewizji puścili Beetlejuice, więc mogłam po raz kolejny skonfrontować się z moimi lękami z dzieciństwa. Nie wiem czy pamiętacie scenę, kiedy główni bohaterowie idą korytarzem z podłogą w czarno-biała kratę, jedna z rolet się uchyla i ukazuje zagubione dusze. Do ostatniego seansu (który miał miejsce kilka dni temu!) na tej scenie zawsze miałam zamknięte oczy. Serio! Sok z żuka nadal jest filmem świetnym, z doskonałą rolą Michaela Keatona.

Z tym filmem wiąże się kolejna anegdota, jak to ja, czyli naczelny niejadek przez cały czas trwania filmu jadłam jedną drożdżówkę. :)




Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa (1988)

Ten miniserial BBC oglądałam w wielkim napięciu, siedząc pod samym telewizorem u mojej babci. Pamiętam jak bardzo poruszyła mnie śmierć Aslana z rąk przerażającej czarownicy. Po latach okazało się, że Aslan był tylko sterowaną kukłą, a reszta efektów specjalnych wołała o pomstę do nieba. Ale to jest właśnie piękne we wspomnieniach filmów z dzieciństwa. Nie liczą się efekty czy gra aktorska, tylko sama historia i treść jaką przekazuje. Aslan zginął, ale na szczęście powrócił do życia, a zła czarownica została pokonana. Do tej pory moim ulubionym bohaterem filmowym jest ten wyjątkowy lew i cieszę się, że w nowej wersji Opowieści wygląda bardziej realnie. Nie wspominając już o tym, że jestem taką jego fanką, że nawet mam kubek z jego podobizną :)

Do listy doliczyłabym jeszcze Niekończącą się opowieść oraz Powrót do przyszłości. Pamiętam film, który bardzo mną wstrząsnął jak byłam dzieckiem i był to rodzimy obraz Wedle wyroków twoich Jerzego Hoffmana. Do tej pory pamiętam sceny i emocje, które we mnie wzbudził.

Wygląda na to, że większość filmów mojego dzieciństwa to amerykańskie komedie końca lat '80. Czy to jakoś świadczy o mnie? Może trochę :)

Miło było odbyć tę podróż, a do zabawy zapraszam Asię z bloga http://filmoliteraturofilia.blogspot.com oraz wszystkich tych, którzy maja ochotę odbyć podróż do przeszłości.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...