środa, 18 września 2013

"Dom na krawędzi" Maria Nurowska

Czytając Dom na krawędzi rzuciłam się w sam środek historii o byłej więźniarce, Darii. Kobieta zabiła swojego męża i spędziła 6 lat w więziennej celi. Nie czytając pierwszej części tej opowieści, czyli Drzwi do piekła, momentami czułam się zagubiona, szczególnie jeśli chodzi o ciągle powracającą przeszłość głównej bohaterki. Jednak Nurowska stworzyła jej dalszy ciąg, gdzie pragnienie nowego życia, zwyciężyło nad przeszłością.

Daria zmienia tożsamość i w Bukowinie buduje tytułowy dom na krawędzi. Otwiera pensjonat i próbuje wyprostować poskręcane ścieżki. Jednak los ma inne plany i Daria spotyka Izę, psycholog więzienną, która pomagała jej przetrwać lata izolacji. Dla Izy najważniejsza jest kariera. Wykorzystując dawną znajomość, oddaje swoją córkę Olę Darii na wychowanie. Słodko-gorzka relacja dwóch kobiet bezpowrotnie wpłynie na życie dziewczyny, która od teraz ma dwie matki. Sprawę komplikuje uczucie Darii do Pawła-lekarza, który odwiedzał jej pensjonat. Ola także przechodzi okres fascynacji ciężko chorym synem Pawła, Antkiem. Okazuje się, że każdy z bohaterów skrywa niejedną tajemnicę, a oderwanie się od przeszłości jest trudniejsze, niż im się wydaje.

Podoba mi się styl Nurowskiej, z którym spotkałam się już wcześniej podczas lektury Nakarmić wilki: trochę poetycki, trochę melancholijny, przeplatany opisami gór, do których autorka ma wyraźny sentyment. Z wielka uwagą i chirurgiczną precyzją potrafi wejść w wewnętrzny świat bohaterów i analizować ich emocje. Każdą relacje rozkłada na czynniki pierwsze z taka intensywnością, że czytelnik czuje się zawstydzony, że brał w tym udział.

Myślę, że uważna lektura Drzwi do piekła pomoże mi w zrozumieniu toksycznego związku Darii z Izą, bo ta relacja stanowi kanwę Domu na krawędzi. Z pewnością sięgnę po Drzwi do piekła, bo przeszłość Darii niesamowicie mnie zaintrygowała. Szkoda tylko, że poznałam jej historię od końca. 

Moja ocena: 6/10

Tytuł: Dom na krawędzi
Autor: Maria Nurowska
Ilość stron: 272
Wydawnictwo: Znak, 2012




Zapraszam do lektury także w wersji po angielsku!

8 komentarzy:

  1. Czytałam "Drzwi do piekła", bardzo mi się podobała ta książka. Nurowska ma niebywały dar pisania bardzo emocjonalnych książek. Tę książkę też mam w planach. Bardzo ciekawa jestem dalszych losów Darii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo emocjonalnych! Ja jestem bardzo ciekawa początku :)

      Usuń
  2. Uwielbiam książki Nurowskiej. "Drzwi do piekła" były lepsze niż opisywany przez Ciebie "Dom na krawędzi" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po "Drzwi do piekła" na pewno sięgnę, bo niesamowicie mnie zaintrygowała ta historia.

      Usuń
  3. Niesamowicie intrygują mnie książki Nurowskiej. Czytam właśnie "Hiszpańskie oczy" i już wiem, że na tym nie zakończę. Bardzo chciałabym sięgnąć po "Drzwi do piekła" i "Dom na krawędzi".

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie poruszyła już sama okładka.

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładki obu części faktycznie robią wrażenie.

      Usuń
  5. Nie miałam jeszcze do czynienia z twórczością tej autorki. Jakoś mi nie po drodze. Z polskich pisarek chętnie sięgam po Michalak, Gargaś czy Górską. Ale kto wie. Może w przyszłości skuszę się i na Nurowską :)
    pozdrawiam i dziękuję za odwiedzenie mojej strony :)
    Miłośniczka Książek

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...