Jak napisać recenzję filmu takiego jak Baczyński i nie wplątać się w meandry patosu i wielkich słów. Wojna oraz Powstanie Warszawskie to temat nadal żywy w polskim kinie, ale zarazem temat niewdzięczny. Każda próba nawiązania do niego wiąże się zwykle z falą skrajnych opinii, od tych bardziej pochlebnych, po te czysto krytyczne. Na szczęście twórcy Baczyńskiego znaleźli indywidualny sposób w podejściu do tego trudnego zagadnienia i ukazali życie wielkiego polskiego poety z ciekawej, artystycznej perspektywy.
Film Kordiana Piwowarskiego ogromnie mnie poruszył. W jego przypadku minimum środków pozwoliło osiągnąć maksymalny efekt. Słysząc słowa wierszy Baczyńskiego, czytanych przez młodych Polaków podczas jubileuszu jego 90 urodzin, które przeplatają się z pięknymi, artystycznymi zdjęciami, widz dokładnie wie, co czują bohaterowie. W filmie samych dialogów jest mało, przez to nie pada na ekranie ani jedno zbędne słowo, a film czuje się wszystkimi zmysłami. Dodajmy do tego świetnego Kościukiewicza i mamy małe arcydzieło.
Film ma też duże walory edukacyjne. Ten fabularyzowany dokument świetnie by się sprawdził jako pomoc dydaktyczna na lekcjach historii oraz języka polskiego. Pojawiają się daty, nazwiska, archiwalne zdjęcia i oryginalne nagrania z czasów wojny. Wszystko podane w sposób bardzo kompaktowy i przystępny. Takie filmy lepiej zapadają w pamięci, niż opisy z niejednego podręcznika.
Jeden z krytyków nazwał konwencję Baczyńskiego naftalinową *. Myślę, że jest to bardzo trafne określenie które z powodzeniem możemy odnieść do wszystkich filmów toczących się w czasach wojennych. Jednak, jeśli chodzi o Kościukiewicza który rzekomo się w tej konwencji nie odnajduje, muszę się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Młody aktor, tak jak i pozostali, szczególnie Katarzyna Zawadzka odnaleźli się w tej oprawie znakomicie, tworząc pełnowymiarowe postaci. Biorąc pod uwagę fakt, że film trwa 70 minut myślę, że twórcom Baczyńskiego należą się słowa pochwały.
Reżyseria: Kordian Piwowarski
Występują: Mateusz Kościukiewicz, Katarzyna Zawadzka
Premiera polska: 15.03.2013
Kalendarz: 07.04.2013
Moja ocena: 9/10
*Recenzja Michała Walkiewicza Arkusz poetycki
A na koniec piękna interpretacja wiersza Baczyńskiego Pieśń o szczęściu w wykonaniu Czesława Mozila i Meli Koteluk. Cały czas mam ochotę włączać przycisk "odtwórz ponownie".
Zapraszam do lektury powyższej recenzji także w języku angielskim

też mi się ten film podobał, lubię poetyckie kino - to rzadkość niestety
OdpowiedzUsuń