sobota, 26 stycznia 2013

"Hobbit. Niezwykła podróż"

Film Petera Jacksona od początku wzbudzał duże zainteresowanie. Najpierw nie było wiadomo, kto go wyreżyseruje. Później pojawiły się głosy, że może Hobbit. Niezwykła podróż w ogóle nie powstanie. Jednak kiedy w końcu ruszyły zdjęcia, wszyscy zastanawiali się czy najnowsza ekranizacja powieści Tolkiena okaże się przedsięwzięciem na miarę Władcy Pierścieni i czy podzieli jego sukces. Filmowa opowieść o przygodach Bilba już w pierwszym tygodniu wyświetlania stał się kasowym hitem. Ale czy historia w nim opowiedziana także zawiera w sobie tolkienowskiego ducha?

Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu. Gdy staniesz na drodze, nigdy nie wiadomo dokąd cię drogi poniosą.” Jak to mawiał stary Blibo Baggins. A on wiedział, co mówi. Kiedy jego siostrzeniec Frodo przyłączył się do Drużyny Pierścienia, Bilbo niedawno obchodził 111 urodziny. Nikt już nie pamiętał o tym, że 60 lat wcześniej to Bilbo u boku Gandalfa wyruszył na swoją pierwszą, pełną niebezpieczeństw wyprawę. A wszystko zaczęło się od tajemniczego znaku na jego drzwiach oraz bandy krasnoludów. Hobbit. Niezwykła podróż opowiada o ich wspólnej ekspedycji w celu odzyskania Ereboru, dawnego krasno ludzkiego królestwa.

 Hobbit to wielkoformatowe, widowiskowe dzieło. Scenografia, kostiumy, charakteryzacja- wszystko na najwyższym poziomie. Tylko chwileczkę. Ja to już chyba gdzieś widziałam… Tak samo jest ze ścieżką dźwiękową żywcem wyjętą z Władcy. Najnowszy film Jacksona nie wnosi nic nowego do kolejnej historii o Śródziemiu. Widz ma wrażenie, że ogląda jakiś prequel, który ma nas wprowadzić w świat stworzony przez Tolkiena. Hobbit może być swoistym preludium, bo opowiada o wcześniejszych wydarzeniach, ale pamiętajmy, że jednak cały czas mamy do czynienia z odrębną historią, która dopiero w późniejszym czasie odbije się echem we Władcy. Brakowało mi w nim takiej świeżości, oryginalności, pewnej dozy indywidualizmu.

Osobą, która wniosła coś nowego do tej historii jest Martin Freeman, który stworzył Bilba idealnego. Prawdziwego hobbita z krwi i kości ze wszystkimi zaletami i wadami tej rasy. A jeżeli już mówimy o rasach, to jest taka jedna, która z pewnością wiedzie prym w Hobbicie. Krasnoludy. Każdy z nich jest inny, nie tylko pod względem zachowania, ale także wyglądu. Charakteryzatorzy dopilnowali, aby każdy krasnolud był rozpoznawalny. Mamy czarnowłosego, dumnego Thorina, Bombura- grubszego jegomościa z rudą brodą splecioną na brzuchu, a dla damskiej części publiczności jest Kili i Fili. Krasnoludów jeszcze zostało dziewięciu, a wszyscy wnoszą do tej historii dużo humoru. Niezaprzeczalną zaletą Hobbita jest to, że jest zabawny, wolny od swoistego patetyzmu obecnego we Władcy.

Hobbit. Niezwykła podróż pomimo kilku mankamentów jest według mnie filmem udanym. Jest w nim przygoda, napięcie, humor i barwni bohaterowie. Czasem tyle wystarczy, aby wyjść z kina usatysfakcjonowanym. Nie mogę winić Jacksona za to, że nie stworzył drugiego Władcy, bo to byłoby niemożliwe. Z niecierpliwością czekam na kolejne części. 

Moja ocena: 7/10

Tytuł: Hobbit. Niezwykła podróż
Tytuł oryginalny: Hobbit. An Unexpected Journey
ReżyseriaPeter Jackson
Występują: Martin Freeman, Ian McKellen, Richard Armitage
Czas trwania: 2:49
Premiera polska: 25.12.2012
Kalendarz: 18.01.2013

4 komentarze:

  1. oglądałam, podobało mi się, aczkolwiek wersja 3D nie jest do końca przemyślana (momentami musiałam zdejmować okulary)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam żadnych zastrzeżeń do wersji 3D. Co było nie tak, że musiałaś ściągać okulary?

      Usuń
  2. Widziałam "Hobbita" i ogólnie jestem bardzo zadowolona. Podobała mi się szczególnie spora doza humoru, bo właściwie nie spodziewałam się jej zupełnie, więc była to dla mnie swego rodzaju niespodzianka.

    Z minusów - odczuwałam pewien dyskomfort, ponieważ sporo akcji miało miejsce gdzieś na wysokości, a ja mam potworny lęk wysokości. 3D jeszcze ten lęk mi spotęgował. Ale to nie jest absolutnie wina filmu, tylko wyłącznie moja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie również film się podobał, szczególnie ze względu na sporą dawkę humoru:) Rozpoczynam właśnie książkę "Hobbici. Liczne wcielenia...", aby dowiedzieć się czegoś więcej:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...