środa, 6 czerwca 2012

"Larwa" John Fowles

Korowód anonimowych wędrowców z wolna przesuwa się po angielskim wrzosowisku. Jadą na koniach objuczonych bagażami. Widać, że są  zmęczeni i głodni. Grupka mężczyzn i kobieta. Kim są, dokąd zmierzają i dlaczego? Nic o nich nie wiemy, a dalsza lektura Larwy przywołuje więcej pytań, niż odpowiedzi. Sam autor informuje nas, że to, co mamy przed sobą to jedynie zalążek historii, tytułowa „larwa”.

Autor Kochanicy Francuza stworzył kolejne dzieło typowo postmodernistyczne, z nie chronologiczną narracją, najczęściej w formie zeznań uczestników wspomnianej wcześniej karawany. Czytamy także listy prawnika prowadzącego śledztwo i z tych strzępków informacji budujemy opowieść. To Lord Bartholomew zebrał grupę wędrowców, do której należą między innymi: wynajęta prostytutka, głuchoniemy służący oraz aktor teatralny. Każdy z nich ma pewną rolę do odegrania, za co Lord B. oczywiście sowicie płaci. Jednak pod koniec wyprawy każdy z jej członków będzie bardzo żałował swego udziału w tym przedsięwzięciu. Bohaterowie, tak jak czytelnik, nie wiedzą jaki plan ma Lord. Każdy ma swój punkt widzenia, a każde zeznanie tworzy opowieść na nowo. W końcu nie wiemy, kto ma rację i czyja historia jest tą właściwą.

Powieść Fowlesa, tak jak tytułowa „larwa” przeistacza się i zmienia. Jej wielką zaletą są bohaterowie. Każda z tych postaci ma swoją opowieść, a ich relacje budują fabułę i tworzą napięcie. Fowles przekrojowo ukazał Anglię XVIII wieku, społeczeństwo pełne sprzeczności i hipokryzji. Pisarz w bardzo błyskotliwy sposób komentuje i tłumaczy czytelnikowi XVIII wiek.

Książka wciąga i trzyma w napięciu. Niestety dla mnie za dużo w niej religii i odniesień do wiary. Pod koniec miałam wrażenie, że to całe skrupulatnie budowane napięcie opada z powodu bardzo słabego finału. Czytelnik zgłębiając fabułę, ma nadzieję, że Larwa, z czasem rozwinie się w pięknego motyla. Jednak zostaje z niej tylko na wpół rozwinięta poczwarka. A szkoda, bo czytelnik musi się napracować, aby dotrwać do końca.


Moja ocena: 6/10

Tytuł: Larwa
Tytuł oryginalny: A Maggot
Autor: John Fowles
Ilość stron: 462
Wydawnictwo: Zysk i S-ka, Poznań 1997

2 komentarze:

  1. Brzmi dość intrygująco, jednak odstrasza mnie wizja poczwarki, której nie starczyło siły, by zmienić się w motyla:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...