czwartek, 31 stycznia 2013

"Sezon na cuda" Magdalena Kordel


Książka Magdaleny Kordel Sezon na cuda jest kontynuacją jej bestsellera zatytułowanego Uroczysko. Przyznam od razu, że pierwszej części historii o Malowniczem nie miałam okazji jeszcze przeczytać. Może to i dobrze, bo do Sezonu podeszłam bez żadnych oczekiwań. Jednak po przeczytaniu krótkiego opisu książki od razu ukształtowałam sobie pogląd na to, jak ta opowieść może przebiegać. I nie myliłam się.

Majka, właścicielka pensjonatu Uroczysko oraz pełnoetatowa nauczycielka polskiego w urokliwym Malowniczem każdego dnia musi stawić czoła nowym wyzwaniom. Szopka, którą zrobiła jej klasa na coroczny konkurs omalże nie przyprawiła dyrektorki o zawał. Później jej zwykle pyskata i buntownicza córka zmienia się w pomocnego anioła. Weterynarz Czarek wysyła do niej dwuznaczne sygnały, a na domiar złego zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Jednak Majka ze swoim poczuciem humoru oraz dużą dawką optymizmu potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji.

Tak jak myślałam Sezon na cuda okazała się książką łatwą, lekką i przyjemną. Szczerze mówiąc, nie przepadam za tym typem literatury. Historia Majki, rozwódki, która próbuje na nowo ułożyć sobie życie w górach, zaciekawiła mnie, ale im bardziej wczytywałam się w tę historię, tym mniejszy był mój zapał do czytania. Szczególnie irytował mnie język, którym posługiwali się bohaterowie: sztuczny, pełen przestarzałych powiedzeń czy zwrotów. Mam wrażanie, że prawdziwi ludzie mówią całkiem inaczej. Książkę ratowała duża dawka humoru i samo Malownicze- małe miasteczko w Sudetach, pełne barwnych mieszkańców.

Nad Sezonem na cuda nie ma co się zastanawiać. Można przeczytać i samemu ocenić. Takie książki się po prostu lubi lub nie. Ja miałam okazję zapoznać się z tą powieścią i jestem za to wdzięczna. Teraz przynajmniej wiem, że ten typ literatury nie trafia w moje gusta.


Moja ocena: 5/10

Tytuł: Sezon na cuda
Autor: Magdalena Kordel 
Ilość stron: 320
Wydawnictwo: Prószynski i S-ka, 2010




sobota, 26 stycznia 2013

"Hobbit. Niezwykła podróż"

Film Petera Jacksona od początku wzbudzał duże zainteresowanie. Najpierw nie było wiadomo, kto go wyreżyseruje. Później pojawiły się głosy, że może Hobbit. Niezwykła podróż w ogóle nie powstanie. Jednak kiedy w końcu ruszyły zdjęcia, wszyscy zastanawiali się czy najnowsza ekranizacja powieści Tolkiena okaże się przedsięwzięciem na miarę Władcy Pierścieni i czy podzieli jego sukces. Filmowa opowieść o przygodach Bilba już w pierwszym tygodniu wyświetlania stał się kasowym hitem. Ale czy historia w nim opowiedziana także zawiera w sobie tolkienowskiego ducha?

„Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu. Gdy staniesz na drodze, nigdy nie wiadomo dokąd cię drogi poniosą.” Jak to mawiał stary Blibo Baggins. A on wiedział, co mówi. Kiedy jego siostrzeniec Frodo przyłączył się do Drużyny Pierścienia, Bilbo niedawno obchodził 111 urodziny. Nikt już nie pamiętał o tym, że 60 lat wcześniej to Bilbo u boku Gandalfa wyruszył na swoją pierwszą, pełną niebezpieczeństw wyprawę. A wszystko zaczęło się od tajemniczego znaku na jego drzwiach oraz bandy krasnoludów. Hobbit. Niezwykła podróż opowiada o ich wspólnej ekspedycji w celu odzyskania Ereboru, dawnego krasno ludzkiego królestwa.

 Hobbit to wielkoformatowe, widowiskowe dzieło. Scenografia, kostiumy, charakteryzacja- wszystko na najwyższym poziomie. Tylko chwileczkę. Ja to już chyba gdzieś widziałam… Tak samo jest ze ścieżką dźwiękową żywcem wyjętą z Władcy. Najnowszy film Jacksona nie wnosi nic nowego do kolejnej historii o Śródziemiu. Widz ma wrażenie, że ogląda jakiś prequel, który ma nas wprowadzić w świat stworzony przez Tolkiena. Hobbit może być swoistym preludium, bo opowiada o wcześniejszych wydarzeniach, ale pamiętajmy, że jednak cały czas mamy do czynienia z odrębną historią, która dopiero w późniejszym czasie odbije się echem we Władcy. Brakowało mi w nim takiej świeżości, oryginalności, pewnej dozy indywidualizmu.

Osobą, która wniosła coś nowego do tej historii jest Martin Freeman, który stworzył Bilba idealnego. Prawdziwego hobbita z krwi i kości ze wszystkimi zaletami i wadami tej rasy. A jeżeli już mówimy o rasach, to jest taka jedna, która z pewnością wiedzie prym w Hobbicie. Krasnoludy. Każdy z nich jest inny, nie tylko pod względem zachowania, ale także wyglądu. Charakteryzatorzy dopilnowali, aby każdy krasnolud był rozpoznawalny. Mamy czarnowłosego, dumnego Thorina, Bombura- grubszego jegomościa z rudą brodą splecioną na brzuchu, a dla damskiej części publiczności jest Kili i Fili. Krasnoludów jeszcze zostało dziewięciu, a wszyscy wnoszą do tej historii dużo humoru. Niezaprzeczalną zaletą Hobbita jest to, że jest zabawny, wolny od swoistego patetyzmu obecnego we Władcy.

Hobbit. Niezwykła podróż pomimo kilku mankamentów jest według mnie filmem udanym. Jest w nim przygoda, napięcie, humor i barwni bohaterowie. Czasem tyle wystarczy, aby wyjść z kina usatysfakcjonowanym. Nie mogę winić Jacksona za to, że nie stworzył drugiego Władcy, bo to byłoby niemożliwe. Z niecierpliwością czekam na kolejne części. 

Moja ocena: 7/10

Tytuł: Hobbit. Niezwykła podróż
Tytuł oryginalny: Hobbit. An Unexpected Journey
Reżyseria: Peter Jackson
Występują: Martin Freeman, Ian McKellen, Richard Armitage
Czas trwania: 2:49
Premiera polska: 25.12.2012
Kalendarz: 18.01.2013

sobota, 19 stycznia 2013

Nowinki wydawnictwa MAG


PUSTA PRZESTRZEŃ to kosmiczna opowieść przygodowa. Zaczynamy od następującego snu:
 Obcy instrument badawczy wielkości brązowego karła wisi pośrodku pustki, ponieważ chciano umieścić go w jednakowej odległości od wszystkich obiektów we wszystkich możliwych wszechświatach. Gdzieś we fraktalnym labiryncie pod jego powierzchnią, na pokładzie z alotropowego węgla leży kobieta. Z kącika jej ust sączy się biała pasta z nanomaszyn. Kobieta nie jest ani przytomna, ani nieprzytomna; ani martwa, ani żywa. Z jej kośćmi policzkowymi coś jest nie w porządku. W pierwszej chwili myślisz, że przechodzi z jednej postaci do drugiej – może to kot, a może coś, co tylko przypomina kota – a potem zauważasz, że ona naprawdę próbuje być i jednym, i drugim jednocześnie.  Czeka na ciebie, czekała na ciebie od być może dziesięciu tysięcy lat. Przybywa z przeszłości, przybywa z przyszłości, i za chwilę przemówi…
PUSTA PRZESTRZEŃ jest sequelem ŚWIATŁA i NOVA SWING. Trzy wątki przedstawiane w kolejnych rozdziałach posuwają się oddzielnie do owego obrazu zamrożonej transformacji.

Autor:  M. John Harrison
ISBN:  978-83-7480-287-1
Tłumaczenie:  Michał Jakuszewski
Oprawa:  twarda
Format:  135x202
Liczba stron:  302
Rok wydania:  23 stycznia 2013
Cena detaliczna:  37,00 zł


ASYSTENTKA PISARZA FANTASY
Zdobywca dwóch World Fantasy Award w 2003 roku: za najlepsze opowiadanie („Stworzenie”) oraz najlepszy autorski zbiór!
Recenzja w „Publishers Weekly” oraz miejsce na ich liście „Najlepszych Książek Roku”.
„Miasto Egzo-Szkieletów” – w 2005 roku zdobywca  francuskiej Grand Prix de l’Imaginaire za najlepsze przetłumaczone opowiadanie!
 
PORTRET PANI CHARBUQUE
Ta tajemnicza i nastrojowa powieść opowiada historię portrecisty Piero Piambo, który otrzymuje zlecenie inne od wszystkich. Pani Charbuque, bogata i skryta kobieta, zamawia u niego swój portret, jednak stawia dziwaczny warunek: Piambo może jej zadawać pytania na dowolny temat, ale pod żadnym pozorem nie wolno mu jej zobaczyć. Tak rozpoczyna się oszałamiająca i wciągająca literacka podróż do świata pani Charbuque oraz Nowego Jorku w roku 1893.
Dziwna i poruszająca opowieść o obsesji, inspiracji i nadnaturalnych zjawiskach przyprawiona szczyptą morderstwa... Zwroty akcji nie pozwalają ani na chwilę odłożyć książki.                                                                                                                                                                                             — New York Times Book Review
 
Ford stworzył arcydzieło... Cóż za cudowna i elegancka powieść.                                                                                                                                                                                                                   — Austin Chronicle
 
Ekscentryczna i satysfakcjonująca... Ford łączy fantastykę, naukę, mistycyzm i sztukę, umieszczając akcję w wiktoriańskim Nowym Jorku, a jego dzieło przypomina powieści Edith Wharton, tylko że za dwukołowymi dorożkami kryją się potajemne i groźne cienie.                                                                                                                                                                                                                     — Salon.com

Autor:  Jeffrey Ford
ISBN:  978-83-7480-286-4
Tłumaczenie:  Robert Waliś
Oprawa:  twarda
Format:  135x202
Liczba stron:  528
Rok wydania:  23 stycznia 2013
Cena detaliczna:  49,00 zł

Patronaty medialne: Fantasta, Katedra, Poltergeist, QFANT, Kawerna, WP, ksiazki.wp.pl, Olesiejuk




Wyniki konkursu!

Mam pewne opóźnienie w ogłoszeniu wyników, ale z przyczyn niezależnych ode mnie musiałam przełożyć wybór zwycięzcy. Dziś miałam chwilę, aby zastanowić się nad Waszymi odpowiedziami i muszę przyznać, że nie było to łatwe zadanie. Ale w końcu zdecydowałam, że nagroda powędruje do:

Soulmate

Wszystkim uczestniczkom bardzo dziękuję za udział i podzielenie się ze mną swoimi opiniami na temat noworocznych postanowień. Trzymam kciuki, aby to co sobie obiecałyście na pewno się spełniło. A tym, które postanowiły nie postanawiać, aby Nowy Roku udowodnił, że nie tylko postanowienia mogą wprowadzić pozytywne zmiany. Pozdrawiam serdecznie :)

środa, 16 stycznia 2013

Przypominajka

Może jeszcze uda mi się coś więcej dzisiaj napisać, ale jeśli nie, to tylko szybko przypominam, że jutro mija termin zgłaszania się do noworocznego konkursu. Serdecznie zapraszam do wymyślania postanowień, a osoby, który już się zgłosiły, proszę, aby sprawdziły czy dopełniły wszystkich punktów regulaminu :)


A na koniec niedawno odnalezione zdjęcie Fridzi. Zdjęcie może nie najlepszej jakości, ale cóż to za mina! Bezcenne...


sobota, 12 stycznia 2013

"Dom Łańcuchów" Steven Erikson


Od wydarzeń opisanych w Bramach Domu Umarłych minęło kilka lat. Sznur  Psów uległ zagładzie. Coltaine, otaczany czcią dowódca malazańskiej  Siódmej Armii, nie żyje. Tavore, siostra Ganoesa Parana i przyboczna  cesarzowej, przybyła do ostatniej malazańskiej placówki w Siedmiu  Miastach. Choć brak jej doświadczenia, musi uczynić z niewielkiej armii,  złożonej głównie z rekrutów, sprawną machinę wojenną i poprowadzić ją  przeciwko hordom Tornada sha'ik. Jej jedyną nadzieją jest wskrzeszenie  zniszczonej wiary garstki weteranów ocalałych z legandarnego marszu  Coltaine'a.
Na odległej Raraku, w sercu Świętej Pustyni, czeka jasnowidząca sha'ik  ze swą armią buntowników. Jej skłóceni przywódcy - plemienni wodzowie,  wielcy magowie, malazański renegat i służący mu czarodziej - toczą  zaciekłą walkę o władzę, która w każdej chwili może zniszczyć powstanie  od środka.

Tak zaczyna się nowy, wspaniały rozdział Malazańskiej Księgi Poległych Stevena Eriksona - epickiej powieści o wojnie, intrygach, magii i  zdradzie, napisanej przez autora uważanego za jednego z najbardziej  pomysłowych i interesujących twórców współczesnej fantasy.

Autor:  Steven Erikson
ISBN:  978-83-7480-281-9
Tłumaczenie:  Michał Jakuszewski
Oprawa:  miękka
Format:  165x230
Liczba stron:  852
Rok wydania:  11 stycznia 2013
Cena detaliczna:  59,00 zł

Patronaty medialne: Fantasta, Katedra, Poltergeist, QFANT, Kawerna, Gildia, WP, ksiazki.wp.pl, Olesiejuk


czwartek, 3 stycznia 2013

K O N K U R S ! ! !

Początek Nowego Roku motywuje do zmian. Aby wprowadzić te zmiany w życie lubimy wymyślać sobie postanowienia, które mają nam pomóc w ich zrealizowaniu. Postanowienia mogą dotyczyć zarówno życia prywatnego, jak i zawodowego, ale także czytelniczego czy ogólnie kulturalnego. Ja postanowiłam rozsądniej wybierać książki, które chcę przeczytać oraz rozsądniej podejmować się wszelakich wyzwań czytelniczych. Z racji tego, że jak już coś sobie postanowię, to chcę słowa dotrzymać, każde "niedotrzymanie" wywołuje we mnie presję oraz poczucie winy. A tego w Nowym Roku chciałabym uniknąć.

W duchu noworocznych postanowień ogłaszam poniższy konkurs.


Regulamin konkursu

  1. Autorką konkursu jest właścicielka bloga Filmowo-Książkowo.
  2. Konkurs trwa od 03.01.2013 do 17.01.2013 do godz. 23:59. Dnia 18.01 autorka bloga Filmowo-Książkowo wybierze najciekawszą z podanych odpowiedzi i tym samym wyłoni zwycięzcę konkursu.
  3. W konkursie może wziąć udział każdy, kto posiada bloga oraz adres korespondencyjny w Polsce. 
  4. Nagrodą w konkursie jest książka Pamiętnik Nicholasa Sparks'a, która zostanie wysłana pocztą do zwycięzcy. Po ogłoszeniu wyników konkursu autorka bloga Filmowo-Książkowo skontaktuje się ze zwycięzcą drogą mailową w sprawie adresu do wysyłki nagrody. Jeżeli adres nie zostanie podany w ciągu 3 dni od wysłania przeze mnie maila do zwycięzcy, zostanie wybrana inna zwycięska odpowiedź    
  5. Aby wziąć udział w konkursie należy:
  • Pod tym postem zostawić adres e-mail oraz odpowiedź na pytanie konkursowe: Jakie jest Twoje najciekawsze postanowienie na Nowy Rok 2013?
  • Być obserwatorem bloga Filmowo-Książkowo
  • Na swoim blogu umieścić poniższy baner konkursowy:


6. Nie zastosowanie się do powyższych wymagań może zdyskwalifikować uczestnika konkursu oraz jego odpowiedź.



Czekam na Wasze odpowiedzi i życzę powodzenia!

Zamiast podsumowania...

Nie przepadam za podsumowaniami, więc krótko napiszę, że w 2012 roku udało mi się przeczytać 24 książki, z tego 3 z wyzwania czytelniczego Z półki. Nie udało mi się osiągnąć pułapu, który sobie narzuciłam czyli od 11 do 15 książek. No cóż, wstyd i hańba, dlatego też stwierdziłam, że w tym roku będę bardziej rozsądnie podejmować się jakichkolwiek wyzwań, aby nie mieć później do siebie pretensji.

W 2012 roku udało mi się nawiązać współpracę z dwoma wydawnictwami oraz zorganizować jeden konkurs.

Filmów obejrzałam zdecydowanie więcej, niż przeczytałam książek, jednak nie każdy doczekał się swojej recenzji.

Rok 2012 minął bardzo szybko. Dużo się działo, także w życiu prywatnym. Zwieńczeniem roku okazało się zapalenie oskrzeli, które dopadło mnie wraz z Wigilią. Święta i Sylwestra spędziłam nieprzytomna w łóżku przeklinając los, że akurat na mnie padło. Ale już powoli wracam do siebie i mam nadzieję, że Nowy Rok 2013 przyniesie same pozytywne zmiany. Czego sobie i Wam życzę :)


A w Nowym Roku tak będzie wyglądała moja osobista biblioteczka:



Obrazki pochodzą z weheartit.com

sobota, 22 grudnia 2012

Kleo i ja. Jak szalona kotka ocaliła rodzinę


Książki, w których głównym bohaterem są zwierzęta mają tę specyficzną, beztrosko-radosną aurę. Zwykle pojawia się ten sam wzór: główny (ludzki) bohater, z początku niechętnie i często przypadkiem wchodzi w posiadanie zwierzaka, najczęściej kota lub psa. Czworonogi te obdarzone niezwykłym charakterem i werwą doszczętnie demolują mieszkanie głównego bohatera i przysparzają mu wielu innych trosk związanych z porwanymi firankami, obgryzionymi butami czy obsikanym łóżkiem. Główny bohater walczy, miota się pomiędzy złością a miłością do kudłatego bohatera. Ostatecznie oczywiście pozytywne uczucia zwyciężają, a ludzki bohater uznaje, że przygarnięcie zwierzaka to była jedna z lepszych decyzji w jego życiu.

Taki sam wzór powtarza się w książce Helen Brown Kleo i ja. Jak szalona kotka ocaliła rodzinę. Tylko w tym przypadku nikt nie przesadzi jeżeli naprawdę powiemy o „ocaleniu”. Syn autorki Sam zginął pod kołami samochodu kiedy miał 9 lat. Świadkiem tego zdarzenia był jego młodszy brat Rob. Cała rodzina pogrążyła się w rozpaczy i ostatnią rzeczą na jaką autorka miała ochotę było przygarnięcie kociaka: istoty, która także trzeba chronić i darzyć opieką. Brown początkowo nieufnie i z obawą przyjęła ją pod swój dach. Wtedy zaczęło się bieganie za skarpetkami, zbieranie potłuczonych wazonów oraz ratowanie jeszcze żywych kocich zdobyczy, takich jak ptaki czy myszy. Autorka w zawirowaniach codziennego życia powoli godziła się z wydarzeniami z przeszłości. Nigdy o nich nie zapomniała, ale obecność Kleo pozwoliła jej iść naprzód. Znalazła przyjaciół, zmieniła miejsce zamieszkania oraz… męża. Kotka abisyńska towarzyszyła jej w tych najgorszych i tych najlepszych momentach życia. Przeżyła z rodziną Brown dwadzieścia trzy lata.

Książka Brown to powieść bardzo intymna. Autorka doświadczyła już chyba wszystkiego. Jednak pisze o tym w sposób bardzo przystępny. Nie boi się wpuścić nas do swojego osobistego świata pomimo, że nie jest idealny. Opisuje swoje życiowe perypetie tak, jak mógłby zrobić to kot, z dystansem i humorem. To od Kleo nauczyła się żyć chwilą i nie przywiązywać wagi do drobiazgów. Kot najlepiej wie, że najważniejsze jest tu i teraz. Kiedy wygrzewa się na słońcu, kiedy biega w kółko walcząc ze swoim ogonem czy gdy zwinie się w kłębek na kolanach swojego opiekuna, mrucząc z uciechy. Koty to królowie życia. Jeśli taka kocia bogini postanowi wkroczyć w nasze życie, doceńmy to. Mamy prawdziwe szczęście.


Moja ocena: 6/10

Tytuł: ”Kleo i ja. Jak szalona kotka ocaliła rodzinę”
Tytuł oryginalny: "Cleo. How an Uppity Cat Helped Heal a Family"
Autor: Helen Brown
Ilość stron: 336
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia, 2012

wtorek, 18 grudnia 2012

"Przyjaciel do końca świata"

21 grudnia 2012 zbliża się wielkimi krokami. Czy za trzy dni skończy się świat taki jakim go znamy? Czy koniec kalendarza Majów równa się globalnej zagładzie? Na moment przyjmijmy ten katastroficzny scenariusz: pozostały nam niecałe trzy dni życia. A my co robimy? Wstajemy rano i idziemy do pracy. Robimy obiady i odprowadzamy dzieci do szkoły. Życie toczy się jak do tej pory, a niektóre koncerny tylko wykorzystują okazję do wprowadzenia obniżek czy promocji. Ale wiedząc, że to mogą być nasze ostatnie dni, czy postępujemy słusznie? Takie rozważania podjęła Lorene Scafaria w swoim debiutanckim filmie Przyjaciel do końca świata.

Na trzy tygodnie przed globalna katastrofą, Dodge (Steve Carell) zostaje sam. Opuszcza go żona, nie ma już też po co chodzić do pracy. Życie przestaje mieć dla niego jakikolwiek sens. Znajomi nie są już dla niego oparciem, tylko bandą hipokrytów dla których koniec świata to początek moralnej rozwiązłości. Jedynym ratunkiem dla Dodge’a jest szalona sąsiadka Penny (Keira Knightley), która przekazuje mu list od jego dawnej miłości. Dodge postanawia wykorzystać te ostatnie dni i odszukać utraconą dziewczynę. Razem z Penny i porzuconym kundelkiem wyrusza w podróż po to, co jeszcze dobrego zostało na tym łez padole.

Przyjaciel do końca świata pokazuje różne ludzkie postawy w obliczu globalnej katastrofy: od skrajnej rozpaczy, przez euforię do kompletnego braku moralnych zahamowań. Człowiek w obliczu takiego zdarzenia czuje się wyzwolony, wszystko mu wolno, nie ponosi żadnych konsekwencji. Dodge nie chce być częścią takiej społeczności. Pragnie jedynie przeżyć te ostatnie dni jak należy. Film Scafarii nakłania widza do pewnego wewnętrznego rozrachunku. Czy w obliczu końca uznalibyśmy swoje życie za udane? Czy żyliśmy tak, jak tego pragnęliśmy? Czy wręcz przeciwnie: tkwiliśmy w nieudanym związku, spędzaliśmy czas z nieodpowiednimi ludźmi i traciliśmy czas w znienawidzonej pracy?

Film Scafarii jest zabawny i smutny zarazem. Nie epatuje komercyjnymi efektami specjalnymi. Po prostu wiemy, że coś się zbliża. Główni bohaterowie też są tego świadomi, jednak robią wszystko, aby te ostatnie chwile spędzić najlepiej jak potrafią. Razem.

Jednak czegoś mi w tym filmie zabrakło. Bohaterowie są raczej naiwni i przewidywalni. Carell brawurowo wcielił się w rolę Dodge’a, ale pomimo różnorodnego repertuaru, każdy bohater stworzony przez niego jest taki sam. Czy to w Kocha, lubi, szanuje, Mała Miss czy Evan Wszechmogący. Bardziej podobała mi się rola sąsiadki w wykonaniu Knightley. Była szczera, postrzelona, po prostu prawdziwa. Gdyby nie zagrażająca światu asteroida, historia w Przyjacielu do końca świata trąci banałem. Jednak apokalipsa nie należy do łatwych tematów. Scafaria nie stworzyła może dzieła wybitnego, ale ciepły, miły film.

Słyszałam, że Majowie jednak przełożyli koniec świata. Ale gdybyśmy tak hipotetycznie przyjęli ten nasz czarny scenariusz, to jak zamierzacie wykorzystać te ostatnie dni, które Wam zostały?

Moja ocena: 6/10

Tytuł: Przyjaciel do końca świata
Tytuł oryginalny: Seeking a Friend for the End of the World
Reżyseria: Lorene Scafaria
Występują: Steve Carell, Keira Knightley
Czas trwania: 1:40
Premiera polska: 13.07.2012

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...