niedziela, 18 sierpnia 2013

Filmowo: lipiec

Chyba w końcu wychodzę na prostą, jeśli chodzi o dokumentację obejrzanych filmów. Przed nami filmowy lipiec i jego najciekawsze tytuły.


Tytuł: Oz, wielki i potężny
Tytuł oryginalny: Oz, the great and powerful
Reżyser: Sam Raimi
Wystepują: James Franco, Mila Kunis, Rachel Weisz
Kalendarz: 05.07.2013
Moja ocena: 3/10



Na początek wielkie rozczarowanie. Wariacja na temat Czarnoksiężnika z Oz w wydaniu okraszonym najnowszą technologią i plejadą gwiazd. Szkoda tylko, że efekty przesłoniły twórcom prawdziwego ducha opowiadanej historii. Nawet moja ukochana Rachel nie wybija się ponad miałkość dzieła. Przerost formy nad treścią i przede wszystkim... nuda!
Tytuł: Czas zapłaty
Tytuł oryginalny: Welcome to the Punch
Reżyser: Eran Creevy
Wystepują: James McAvoy, Mark Strong
Kalendarz: 07.07.2013
Moja ocena: 5/10


Nie ważne czy to sensacja, komedia czy dramat, jeżeli w filmie gra McAvoy, koniecznie muszę go obejrzeć. Czas zapłaty to raczej przewidywalny  ale i tak trzymający w napięciu thriller. Są policjanci, są złodzieje, jest kobieta i echa przeszłości. Duet McAvoy i Strong wypada znakomicie, ale to też było do przewidzenia. Całość bez większych fajerwerków. Można obejrzeć.





Tytuł: Les Misérables: Nędznicy
Tytuł oryginalny: Les Misérables
Reżyser: Tom Hooper
Wystepują: Hugh Jackman, Russel Crowe
Kalendarz: 10.07.2013
Moja ocena: 9/10

Nasuwają mi się tylko pozytywne sformułowania, czasem bardzo podniosłe. Niesamowity, arcydzieło. Dawno nie ocieniłam filmu tak wysoko, a tutaj mamy jeszcze do czynienia z musicalem. Podchodziłam do niego sceptycznie, bo widziałam poprzednią wersję z Liamem Neesonem i Umą Thurman i nijak mi to nie pasowało do historii śpiewanej  Jednak Hooper stworzył coś innego, odrębnego. Opowieść Victora Hugo teraz nie istnieje dla mnie bez muzyki. A do tego śpiewający Russell Crowe- bezcenne. Piękny, piękny, piękny... 






Tytuł: Kruk. Zagadka zbrodni
Tytuł oryginalny: The Raven
Reżyser: James McTeigue
Wystepują: John Cusack, Luke Evans
Kalendarz: 05.07.2013
Moja ocena: 6/10

Postać Edgara Allan Poe, wybitnego amerykańskiego pisarza od wieków fascynuje i przeraża. Jak żył i, przede wszystkim, jak umarł twórca Kruka Zagłady domu Usherów? Wszystkich zainteresowanych odsyłam do filmu Kruk. Zagadka zbrodni, gdzie pisarz (John Cusack) może pomóc w rozwikłaniu zagadki serii tajemniczych morderstw, bo tylko on wie jaki będzie następny krok zabójcy.






Tytuł: Koliber
Tytuł oryginalny: Hummingbird
Reżyser: Sam Raimi
Występują: Jason Statham, Agata Buzek
Kalendarz: 05.07.2013
Moja ocena: 7/10

Były żołnierz Joey Jones, który teraz mieszka na ulicy wdaje się w bójkę. Podczas ucieczki trafia do mieszkania pewnego biznesmena, który wyjechał w delegację. Joey ma teraz mieszkanie, pieniądze i fałszywą tożsamość. Postanawia odwdzięczyć się siostrze Krystynie, która pomagała mu kiedy był bezdomny. W końcu pomiędzy tym dwojgiem rodzi się nieoczekiwane uczucie.
Chociaż sceny bójek i pościgów były nieuniknione, Koliber to Jason Statham w całkiem nowej odsłonie. Twórcy skupili się na relacji między Joey'em i Krystyną, co czyni Kolibra bardziej, niż filmem akcji, filmem emocji. Jestem na tak!



Tytuł: Pokusa
Tytuł oryginalny: The Paperboy
Reżyser: Lee Daniels
Wystepują: Nicole Kidman, Zac Efron
Kalendarz: 25.07.2013
Moja ocena: 7/10

Kolejny film, gdzie znani aktorzy pokazują swoje "drugie oblicze". Kidman jako zafascynowana zabójcą lafirynda, Cusack jako odrażający psychol, McConaughey-gej i Efron jako zakochany chłopak rozwożący gazety (ang. the paperboy). Wszyscy uwikłani w  jedną intrygę na podstawie powieści Petera Dextera. 
Bardzo mocne kino. Momentami trudne i odpychające, ale równie intrygujące.




4 komentarze:

  1. Nędzników to planuję obejrzeć odkąd weszli do kin i dalej tego nie zrobiłam. Natomiast Oz Wielki i Potężny, jakoś do mnie nie przemawia i widzę, że słusznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nędzników" jak najbardziej polecam, "Oza"- odradzam :)

      Usuń
  2. Widziałam tylko "Oza" i "Nędzników" i wystawiłam bardzo podobne oceny. Cieszę się, że nie poszłam do kina na "Oza", bo naprawdę szkoda kasy na ten badziew... Tak nudnego i źle zagranego filmu daaawno nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Les Miserablesów" widziałem i też mi się podobał, choć dałem odrobinę mniejszą notę, chyba 7/10. Jakoś nie lubię musicali. Z tego o czym piszesz to widziałem jeszcze "Czas zapłaty" (wczoraj w nocy) i mam podobne odczucia co do oceny. Bez rewelacji i do tego jeszcze jakoś tak dziwnie się skończył. Jeszcze muszę "Kolibra" zobaczyć, a reszta...może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...