poniedziałek, 18 marca 2013

"Jonathan Strange i pan Norrell" Susanna Clarke


Od zarania dziejów gatunek ludzki interesowało wszystko, co tajemnicze i magiczne. Jeżeli nie można było wyjaśnić jakiegoś zjawiska, ludzie od razu tłumaczyli to działaniem sił nadprzyrodzonych. Osoby trudniące się przyrządzaniem miłosnych eliksirów czy przepowiadaniem przeszłości nosiły miano wiedźmy, czarownika czy w końcu maga. Z ich rad korzystały całe plemiona czy wioski, a nawet wodzowie i królowie. Jednak w pewnym okresie ta „profesja” przestała cieszyć się należytym szacunkiem, a zwieńczeniem tej zmiany były liczne prześladowania, tortury oraz płonące stosy. Ale magii nie da się tak łatwo wykorzenić, ani o niej zapomnieć. A żaden kraj bardziej nie potrzebuje magii, niż Anglia podczas wojny z Napoleonem.

Dowódcom brakło już pomysłu na pokonanie francuskiej armii, więc rząd postanowił zaangażować do pomocy wielkiego angielskiego maga, Gilberta Norrella. Po kilku niezwykle udanych magicznych przedsięwzięciach pan Norrell mógł decydować o wszystkich działaniach z użyciem magii. Udowodniwszy swoją wyższość na innymi magami stworzył swego rodzaju monopol na praktykowanie rzucania zaklęć. Norrell jako rozsądny i zapobiegawczy jegomość od zawsze uważał, że magia teoretyczna ma przewagę na magią praktyczną, że magię należy studiować, a nie praktykować. Kierując się czysto egoistycznymi pobudkami wykupywał wszystkie dostępne magiczne księgi, tworząc w Hurtfew swoistą bibliotekę, do której żaden inny mag nie mógł mieć dostępu. Pan Norrell pragnął zatrzymać magię tylko dla siebie. Dopóki na jego drodze nie pojawił się młodszy mag, Jonathan Strange.

Porywczy i głodny wiedzy Strange w końcu został uczniem Norrella i jak to zwykle bywa w takim układzie, uczeń przerósł mistrza. Razem osiągnęli wiele, ale to decyzja o zaprzestaniu wspólnej działalności jeszcze bardziej skomplikowała sytuację magiczną w Anglii. Utworzyły się stronnictwa strandżystów i norelitów. Ci pierwsi wierzyli, że magia pochodzi od legendarnego Króla Kruków, Johna Uskglass’a. Norelici natomiast robili wszystko, aby te teorie obalić. Dwa wrogie obozy zaczęły uprzykrzać sobie życie, a wszystkiemu przyglądał się pewien niegodziwy elf „o włosach jak puch ostu”, czekając tylko na potknięcie któregoś z magów. Czy pomimo dzielących ich różnic Jonathan Strange i pan Norrell znaleźli sposób, aby się porozumieć i przywrócić porządek?

Nie powinno nikogo dziwić, że oprócz dwóch głównych bohaterów epicka powieść Clarke pełna jest rozmaitych postaci drugiego planu. Mamy Stephena Black’a, służącego sir Waltera Pole’a, rozdartego pomiędzy swoim pochodzeniem, a problematyczną pomocą dżentelmena „o włosach jak puch ostu”. Jest też Vinculus, szalony prorok, a do tego złodziej i obdartus. Drawlight i Lascalles- chciwi i egoistyczni „pomocnicy” Norrella. Moim osobistym faworytem jest Childermass, opanowany, dystyngowany, mag-samouk o tajemniczej, mrocznej przeszłości.

Na szczególną uwagę zasługują także postaci kobiece, które bezpośrednio na sobie odczuły działaniem magii. Zaklęcie rzucone przez Norrella na Lady Pole miało być dla niej wybawieniem, okazało się być jednak czymś znacznie gorszym- więzieniem bez szans na ucieczkę. Druga ofiarą magii została Arabella, żona Strange’a, zaniedbywana przez wiecznie zajętego czarami męża. Postaci tych kobiet są niezwykle ważne dla powieści, gdyż nadają akcji odpowiedni kierunek.

Fabuła toczy się nieśpiesznie, dzięki czemu czytelnik może w pełni delektować się stylem pani Clarke. Mnogość przypisów czasem zbija z tropu, ale nadaje powieści aurę autentyczności. Czytelnik powoli zatraca się w niesamowitym, ale też mrocznym świecie angielskiej magii. Clarke czasem przeraża, czasem bawi do łez, ale przede wszystkim przywołuje świat już dawno zapomniany. Każdy, kto chciałby go odwiedzić powinien sięgnąć po Jonathana Strange’a i pana Norrella.



Źródło zdjęcia: http://rousedtomediocrity.com/?tag=jonathan-strange-mr-norrell


Moja ocena: 8/10

Tytuł: Jonathan Strange i pan Norrell
Tytuł oryginalny: Jonathan Strange and Mr. Norrell
Autor: Susanna Clarke
Ilość stron: 780
Wydawnictwo: MAG, 2013


Za książkę serdecznie dziękuje Wydawnictwu MAG!





4 komentarze:

  1. Wczoraj byłem w bibliotece i zastanawiałem się nad jej wypożyczeniem. W końcu zrezygnowałem, ale widzę, że niesłusznia :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się ostatnio lubuję w takich klimatach i książkę pod wpływem pozytywnych recenzji pożyczyłam i będę czytać w najbliższym czasie:)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...