Stare porzekadło głosi, że nie ocenia się książki po okładce. Nic bardziej mylnego! Zwykle to wygląd okładki skłania nas do zwrócenia uwagi na daną powieść, a później jest decydującym aspektem jeśli chodzi o jej zakup.
Poniżej 10 moich ulubionych okładek:
Jak widać okładki są bardzo różnorodne, ale może właśnie w tym tkwi urok tej dziesiątki.
Jednak czy według Was jest jakiś patent na ten mój wybór? Czy są jakieś motywy, wzory, które się powielają? Czekam na pomoc :)

.jpg)









"Biegnąca z wilkami" - świetna okładka, jak i wnętrze książki:)
OdpowiedzUsuńZgadzam się :)
UsuńOkładka "Smutnej historii braci Grossbart" jest moim numerem jeden w tym zestawieniu! A z bliska wygląda sto razy lepiej niż na zdjęciu :)
OdpowiedzUsuńKompozytor burz i Biegnąca z wilkami robią największe wrażenie :)
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawe jednak u mnie nie znalazły by się wysoko mam inny gust co do okładek :P pozdrawiam i zapraszam dosiebie.
OdpowiedzUsuńNajwiększe wrażenie zrobiła na mnie okładka "Smutnej historii braci Grossbart". Absolutnie numer jeden! Nie mogę się doczekać recenzji, ponieważ opinie skrajnie różne już o niej słyszałam... Muszę się chyba zmobilizować i wreszcie przeczytać.
OdpowiedzUsuńZ okładek, które przedstawiłaś, podoba mi się jedynie ta z "Kompozytora burz", ewentualnie "Heretyckiej królowej" i "The Sound and the Fury".
OdpowiedzUsuń